UDOSTĘPNIJ
źródło: pixnio.com

Przedsiębiorcy muszą być gotowi na wysokie kary. Wszystko przez radia w samochodach, za których korzystanie trzeba zapłacić. Nie tylko jednak korzystanie z radia w samochodzie może na nas sprowadzić przymus zapłacenia wysokiej kary.

To Poczta Polska sprawdza, czy dany podmiot opłacił abonament. Opłata ta jest obowiązkowa w przypadku przedsiębiorstw, które umożliwiają słuchanie radia w pracy. Szczególnie narażone na to są firmy przewozowe, dostawcze i komunikacyjne, które swoją działalność opierają na autach. Posiadanie radia w samochodzie to w końcu standard.

Jak mówi Tomasz Konieczny, radca prawny, w przypadku firm posiadających auta służbowe dowodem na używanie radioodbiornika w samochodzie jest samo używanie samochodu. Nawet jeśli w przedsiębiorstwie byłby zakaz słuchania radia podczas jazdy, zawsze istnieje możliwość włączenia odbiornika, a za to już się płaci. Za niezarejestrowanie odbiorników radiowych w swoich 14 samochodach pewna firma z Poznania musiała zapłacić 2,5 tys. złotych.

Na celowniku kontrolerów Poczty Polskiej są także ośrodki wypoczynkowe i hotele. Niedawno właściciele hotelu w Krakowie zostali ukarani za niezarejestrowanie 43 telewizorów, które znajdowały się na wyposażeniu ośrodka. Zapłacili za to karę 24 tys. złotych. Tylko w zeszłym roku KRRiT zanotowało 5,3 mln złotych, które pochodziły z kar za niezarejestrowane odbiorniki. Jak mówi Łukasz Bernatowicz, ekspert BBC, firmy są znacznie bardziej narażone na kontrolę z Poczty Polskiej niż Polacy we własnych domach.

– Nie ma obowiązku wpuszczenia kontrolera, gdyż nie jest to funkcjonariusz publiczny. Dlatego osoby fizyczne zatrzaskują im drzwi przed nosem i tyle. Pracownicy firm tego już nie robią – mówi Bernatowicz.

źródło: wprost.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również