UDOSTĘPNIJ

Jako zadeklarowany ateista żyjący wśród ludzi, którzy w większości są osobami wierzącymi spotykam się często w nieuchronnych dyskusjach ze stwierdzeniem, że mam prawo nie wierzyć (nigdy nie wiem czy mam dziękować za to „prawo” łaskawcom?) ale powinienem przynajmniej szanować religię chrześcijan a przede wszystkim ich system wartości.

Tu pojawia się pewien problem. Wymaga się ode mnie niemożliwego bowiem system wartości chrześcijan opiera się głównie na Biblii, czyli literackim „dziele” złożonym z wybranych pism pisanych na przestrzeni setek lat w czasach, o których raczej nie można powiedzieć, że są wzorem do naśladowania dla dzisiejszego świata pod względem etycznym, prawnym, naukowym czy nawet kulturowym. Wymaga się ode mnie niemożliwego także z tego względu, że sama Biblia bezpośrednio odnosi się do takich jak ja – niemających Boga w sercu – i dosyć dokładnie wskazuje kim według chrześcijańskiego boga jestem i co należy ze mną zrobić.

W Księdze Psalmów można na przykład znaleźć fragment „Mówi głupi w swoim sercu: „Nie ma Boga”. Oni są zepsuci, ohydne rzeczy popełniają, nikt nie czyni dobrze.”. Natomiast w Psalmie 10 ateista jest opisany jako niemoralny bandyta, którego podstawowym zajęciem jest zabijanie niewinnych w zasadzkach:

„W pysze swojej powiada występny: Nie pomści; nie ma Boga: oto jest całe jego myślenie. [?] Usta jego pełne przekleństwa, zdrady i podstępu, na jego języku udręka i złośliwość. Siedzi w zasadzce przy drogach i niewinnego zabija w ukryciu; oczy jego śledzą biedaka. Zasadza się w kryjówce, jak lew w swej jaskini; zasadza się, by porwać ubogiego: porywa ubogiego i w sieć swoją wciąga. Schyla się, przysiada na ziemi, a od jego przemocy pada ubogi.”

Z kolei w Mądrościach Syracha, w rozdziale 16:

„Nie pragnij wielkiej liczby dzieci, jeśliby miały być przewrotne, ani nie chwal się synami bezbożnymi! I chociażby byli liczni, nie chełp się nimi, jeśli bojaźni Pańskiej nie mają. Nie licz na ich życie, ani nie zwracaj uwagi na wielką ich liczbę! Więcej bowiem może znaczyć jeden niż tysiąc i lepiej umrzeć bezdzietnym, niż mieć dzieci bezbożne.”

W Mądrościach Syracha (7, 17) znajdziemy także informacje dotyczące tego jaki los czeka tych, którzy nie uwierzą w boga: „Upokórz bardzo twą duszę, albowiem karą dla bezbożnych ogień i robak”, podobnie odnosi się do niewierzących Apokalipsa „A wszyscy, którzy się ulękli, przestali wierzyć […] wszyscy ci zostaną wrzuceni do jeziora pełnego ognia i siarki. I to właśnie jest śmierć druga.”.

Sam Bóg także ma konkretne plany w stosunku do mnie, ateisty:

Księga Joba 27, 13-23

„Taki los przeznacza Bóg człowiekowi bezbożnemu, takie jest dziedzictwo niegodziwców, które odbierają od Wszechmocnego! Gdy jego dzieci podrosną, pójdą pod miecz; a jego latorośle nie nasycą się chlebem. Ci, co pozostaną po nim, będą pochowani w czasie zarazy, a wdowy po nich nie będą ich opłakiwały. Choćby nagromadził srebra jak prochu, a przygotował kupę szat jak gliny, on je przygotuje, lecz przywdzieje je sprawiedliwy, a srebro posiądzie nabożny. Wybudował swój dom jak pająk niby chatkę, jaką postawił sobie stróż. Kładzie się na spoczynek jako bogaty, lecz tego już nie powtórzy; gdy otworzy oczy, nic już nie ma. Strachy dosięgną go w dzień biały, a w nocy porwie go burza. Wiatr wschodni uniesie go i musi iść; porwie go z jego miejsca zamieszkania. Rzuca tym w niego bez litości i on musi szybko uciekać przed jego mocą. Oklaskuje się jego upadek i wygwizduje się go z jego miejsca?.

2 list do Telasoniczan 7-9

„[…] gdy z nieba objawi się Pan Jezus z aniołami swojej potęgi w płomienistym ogniu, wymierzając karę tym, którzy Boga nie uznają i nie są posłuszni Ewangelii Pana naszego Jezusa. Jako karę poniosą oni wieczną zagładę [z dala] od oblicza Pańskiego i od potężnego majestatu Jego.”

Psalm 145, 20

„Pan strzeże wszystkich, którzy go miłują, ale wszystkich bezbożnych wytraci.”

Przepowieści Solomona 3, 33

„Klątwa Pana spoczywa na domu bezbożnego, lecz błogosławi On mieszkaniu sprawiedliwych.”

Księga Przypowieści 14, 11

„Dom bezbożnych będzie zniszczony.”

Dlatego uważam, że oczekiwanie od ateisty, który chce być w zgodzie z własnym sumieniem, iż będzie on szanował system oparty na „mądrościach”, które życzą mu i jego rodzinie cały wachlarz nieszczęść, ze śmiercią włącznie jest co najmniej chybionym pomysłem. Wszak nie oczekujemy od żydów by szanowali Mein Kampf, w której są przedstawiani jako źródło całego zła i wskazuje się, że nie ma miejsca dla nich na świecie? Nie robimy tego bo byłoby to absurdalne. Tak samo absurdalnym jest zatem wymuszanie na ateistach by szanowali Biblię i wartości powstałe na jej podstawie.

Religię innych i Biblię mogę co najwyżej tolerować pod warunkiem, że jej wyznawcy nie wprowadzą w życie zaleceń ich boga jeśli chodzi o moją osobę. O szacunku nie ma mowy.

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułFaszyzm a KNP
Następny artykułGozdyra: Wybiórcza wolność KNP
Bogdan Huzar
Przeciwnik ochlokracji i mentalnej bolszewii, poddający krytyce prawicowe wstecznictwo i lewicowe burzycielstwo. Zwolennik mocnego i scentralizowanego przywództwa, swobody gospodarczej i własności prywatnej.

23 KOMENTARZY

  1. Zainteresował mnie artykuł, ze względu na to, że sam jestem ateistą. Można się zgadzać lub nie, z tezami w nim zawartymi. Ale to zostawiam.
    Bardziej chodzi o auto opis autora tekstu. Większych bredni dawno nie czytałem: "Zwolennik mocnego i scentralizowanego przywództwa, wolności gospodarczej i własności prywatnej. Jednym słowem – faszysta."
    Proponuję panie Bogdanie zapoznać się bliżej ze znaczeniem słowa "faszyzm" bo ośmieszasz się pan okrutnie i robi durnia i nieuka z siebie…

  2. Zainteresował mnie artykuł, ze względu na to, że sam jestem ateistą. Można się zgadzać lub nie, z tezami w nim zawartymi. Ale to zostawiam.
    Bardziej chodzi o auto opis autora tekstu. Większych bredni dawno nie czytałem: "Zwolennik mocnego i scentralizowanego przywództwa, wolności gospodarczej i własności prywatnej. Jednym słowem – faszysta."
    Proponuję panie Bogdanie zapoznać się bliżej ze znaczeniem słowa "faszyzm" bo ośmieszasz się pan okrutnie i robi durnia i nieuka z siebie…

  3. Każdy prawie w głębi serca wątpi i jest trochę ateistą. (przykładowo Św. Tomasz). Wielu zaś wybiera ateizm jako rodzaj "wolności". Najczęściej tacy "wojujący ateiści" epatujący swoją "wolnością" – twardo nie wierzą w Boga do momentu, gdy niedwuznacznie poczują, że już niebawem przed tym Bogiem staną… Świetnym przykładem jest pan Wojciech J. – jako generał i naczelny komunista – nieprzejednanym ateistą był .. ale jak wiemy – do czasu.
    Szanowny panie tam, gdzie Biblia mówi o "bezbożnikach" – nie mówi o ateistach! Pan potwornie mylisz pojęcia. Można bowiem codziennie chodzić do kościoła, nosić krzyżyk i "wierzyć" ba!! Można być biskupem!! … Po czym trafić prosto do piekła i można umrzeć ateistą i trafić prosto do nieba! Pan Jezus wyraźnie o tym mówi w przypowieściach i to wielokrotnie!! "Nie każdy kto mi mówi PANIE, PANIE – wejdzie do Królestwa Niebieskiego".

    Pański podpis też skomentuję: "zwolennik scentralizowanego przywództwa oraz wolności i własności prywatnej" – zatem rozumiem, że ta wolność i własność to ma być zarezerwowana dla owego "scentralizowanego przywództwa".. no bo jak dla wszystkich, to jakże się toto "scentralizowane przywództwo" będzie odróżniało od tego stada bydła którym w "scentralizowany" sposób rządzi…?
    Teraz zacytuję sam siebie – tekst z cyklu cytaty przekorne:
    "Demokracja – to większość – a większość to idioci; Monarchia to jedność – a jedność to despoci" selador

    Ps. Jeszcze jedno muszę wyjaśnić – obecnie panuje w całym zachodnim świecie i w Polsce system feudalno – mafijny tudzież monarchistyczny, którego można nazwać bakokracją – co świetnie było widać w "Sowia i przyjaciele" ( czyli pan z banku rządzi rządem – jak mu się rzewnie podoba a rząd skacze dlań jak kukiełki bo tylko kukiełkami nasi politycy są w rzeczy samej!) Na to właśnie łapie naiwniaków pan JKM – ściemnia, że Unia – to komunizm, Maoizm, Trockizm – a co proponuje młodej gawiedzi w zamian? Monarchię – czyli nic innego jak kolejny Stalin, Mao czy inny despota stojący ponad prawem tyrający i okradający hołotę. Czemu młodzi się tak łatwo na to łapią? A no bo żaden z nich nie wie i nie pamięta jak się tyra na pańszczyźnie u monarchy – od świtu do nocy z batem na plecach. Ale tego, to pan Korwin już tajemniczo nie dopowiada. Podobnie jak nie dopowiada, skąd i w jakimż to zakładzie ciężko pracując dorobił się swoich milionów ;) To już zademonstruje prostaczkom, jak go wybiorą.. Pozdrawiam serdecznie. selador nablador trawerner

  4. Żaden z przytoczonych cytatów nie odnosi się bezpośrednio do ateistów. Te z psalmów odnoszą się do ludzi, którzy kradną lub wprowadzają dla zysku w błąd w przekonaniu, że ich ofiary nie zostaną pomszczone, gdyż nie ma Boga. Tak więc istotą zła jest nie ateizm a traktowanie przekonania, że nie istnieje Bóg, jako przyzwolenie do bogacenia się na drodze oszustwa.
    Tekst z księgi Hioba to nic innego, jak słowa przytłoczonego ciężką chorobą człowieka, który stracił wszystko. Pokazują, że w takich sytuacjach człowiek po prostu wątpi w sprawiedliwy osąd wszechmocnego. Nie ma w nich przypisanej Bogu wzmianki o ateistach.
    Fragment 2 listu do Tesaloniczan odnosi się do ludzi, którzy uciskali wierzących i dlatego zostali nazwani bezbożnymi. A więc znowu- kryterium nie jest czyjaś wiara bądź niewiara, ale stosunek do innych ludzi.
    I tak każdy cytat autor wyjął z kontekstu. Natomiast w Piśmie czytamy, że Bóg sprawia, że słońce wschodzi nad wierzącymi i niewierzącymi. Jeśli jesteś wierzący, to tak jak twój Bóg powinieneś szanować uczucia innych i wyświadczać im dobro bez względu na ich poglądy. Tak się nieraz zastanawiam, czy gdyby ludzie przestali mówić i można by ich oceniać tylko po czynach- czy rozróżnili byśmy wierzących od ateistów?

  5. Bredzisz. Jestem ateistą i nie mam z tym problemu. Szczególnie, że żaden katolik – lub prawie żaden – ci nie powie, że Biblia jest wykładnią Boskiego prawa czy coś w tym stylu. Pierw ci powiedzą, że stary testament się nie liczy. Potem, że nie mamy oryginału żadnej księgi Biblii więc pewnie doszło do przeinaczeń.

    Nieszanowanie Biblii, na której zbudowano naszą – co by nie mówić: piękną – cywilizację, to przejaw indolencji umysłowej. Czy jest prawdziwa i jedynie słuszna, czy nie, to nie jest ważne. Jako tekst kultury i źródło naszego – nawet ateistycznego! – pojęcia etyki i moralności jest godna szacunku.

    Biblia pełniła i nadal w pewnym stopniu pełni piekielnie ważną rolę w społeczeństwie. Oczekiwanie, że jest wolna od błędów, jest idiotyzmem. Możesz przeczytać wszystkie dzieła kultury, którym zawdzięczamy naszą cywilizację, i nie znajdziesz nawet jednego, które byłoby wolne od kretynizmów czy wręcz barbarzyńskich wzorców. Możesz przeczytać wszystkie pisma naukowe i przekonasz się, że żadne z nich nie jest wolne od błędów. Nie nieomylność jest tym, co czyni osoby i dzieła kultury cennymi, a inspiracja z nich płynąca, czy postęp, który powodują.

    Co zawdzięczamy Biblii? Niby niewiele, bo w zasadzie jedną rzecz, ale za to jak szalenie istotną. Rzymska kultura i etyka była na wysokim poziomie, wielu lamentuje, że została ona zniszczona przez kulturę i etykę chrześcijańską. Jednak miała ona jeden mankament: nie istniało w niej pojęcie równości w jakimkolwiek znaczeniu. Mogłeś w celach humorystycznych zabić niewolnika i nikt by ci nie powiedział, że popełniłeś grzech, a wielu by się śmiało, jeśli byś to zrobił w zabawny sposób. To chrześcijaństwo wprowadziło pojęcie równości wobec Boga. I to chrześcijańscy rycerze z dumą mówili, że są obrońcami sierot, starców, wdów i kalek.

    Ta istotna korekta w naszym pojmowaniu moralności jest czymś co zasługuje na uznanie. I dlatego nieszanowanie Biblii jest po prosty kretynizmem.

  6. Joanna Winters Było przynajmniej jej logiczne uzasadnienie. Prędzej go nie było. Kobiety nie miały na przykład nawet imion – tylko przezwiska.

    Z Indianami i murzynami był taki problem, że ciężko było cywilizowanego człowieka przekonać, że to takie dzikie i nagie to jest człowiek. Więc z początku nie było oczywiście mowy o równym traktowaniu. Potem dopiero ludzie się zreflektowali i postanowili jakoś zrewidować swoje poglądy.

    Zauważ zresztą że Kościół nie odmawiał wstępu czarnym i Indianom – ba! nawet ich nawracał. Więc bardzo szybko uznano ich za takich samych ludzi jak my – tylko głupszych. Zauważ też, że Watykan bardzo szybko wydał bullę potępiająco mordy na Indianach. A także to, że czarnych gnębiono głównie z powodów ekonomicznych, które w tamtych czasach miały wyższy priorytet niż dzisiaj (bo było zwyczajnie biedniej), a więc trudniej było do ludzi dotrzeć z innymi racjami.

    W kwestii heretyków. Każda cywilizacja aby się utrzymać potrzebuje jakiegoś spoiwa. Gdyby było 10 tysięcy Kościołów Katolickich, wzajemnie sobie wrogich z natury (każdy miałby przecież pretensje do prawd boskich, a inni byliby wysłannikami szatana), to w życiu nie udałoby się wykształcić jakiekolwiek wspólnoty.

    A więc: słusznie heteryków tępiono. Szkoda, że przestano.

    PS: być może piszę z trochę trudnej do zrozumienia perspektywy. Jestem ateistą z Polski, który wyjechał do UK i zobaczył stan moralny i etniczny tego państwa, przez co zapragnął się nawrócić, co jednak nie jest możliwe: nie da się drugi raz uwierzyć w świętego Mikołaja.

  7. Filip Domińczak BINGO!!! – Niczym. Właśnie o to chodzi tym, którzy poprzez najemne kukiełki zwane politykami nami rządzą. Damy wam 2 lub trzy opcje i damy wam fasady demokracji, a wy sądząc, że coś wybieracie będziecie głosować zawsze w rzeczy samej – na to samo: NA NAS, DLA NAS I POD NASZĄ KONTROLĄ. Dzięki mediom kontrolowane są w pełni nasze umysły. Nieliczni tylko zauważają, że proponuje się nam w kółko od setek lat tylko jedną i tą samą opcję. Zawsze sprowadza się ona do tego samego: JEDEN CWANIAK POD PIĘKNYMI FRAZESAMI LUB IDEAMI, RELIGIAMI ITD. UKRYWA PROSTĄ RZECZ: władzę absolutną… Zmieniają się tylko postaci, idee i inne nieistotne pierdoły – skutek jest dla nas zawsze ten sam… Sprawdźcie np. co proponuje JKM? – BINGO!! Monarchię!! Czym jest monarchia? – JEDEN CWANIAK POD PIĘKNYMI FRAZESAMI… resztę tej mantry już znamy …co nie?? Czym jest UNIA EUROPEJSKA? Parlament – który nie mając nawet inicjatywy ustawodawczej siedzi po to, by brać setki tys. zł/mies. Kto zatem rządzi ? KOMISJA EUROPEJSKA! Czy jest wybierana demokratycznie? NIE!!! Kto ją wybiera? JEDEN CWANIAK POD PIĘKNYMI FRAZESAMI… Chcesz dalej??? Komunizm – piękna idea; skutek: Stalin czyli: JEDEN CWANIAK POD PIĘKNYMI FRAZESAMI.. znajdź mi dowolny system ekonomiczny / polityczny – a sprowadzę ci KAŻDY do mojej tezy: JEDEN CWANIAK POD PIĘKNYMI… wszystko. selador nablador trawerner

ZOSTAW ODPOWIEDŹ