UDOSTĘPNIJ
Foto: Wikipedia//Paweł Zienowicz

Maryla Rodowicz od 50 lat żyje w bardzo szybkim tempie. Jest to niezdrowe szczególnie w jej bardzo dojrzałym wieku. W życiu artystki nie brakowało ostatnio zawirowań. Stres, brak odpoczynku, trasy koncertowe i telewizyjne produkcje – to wszystko nie sprzyja jej dobremu samopoczuciu.

Piosenkarka rusza niedługo z trasą koncertową „Diva Tour”, do której się długo i intensywnie przygotowywała. Jej życie nie jest jednak tak kolorowe jak to śpiewała przed laty w piosence ”Jest cudnie”.

Maryla Rodowicz od długiego czasu skarży się na samotność i brak przyjaciół z którymi mogłaby porozmawiać i podzielić się troskami.

Nie mam przyjaciółki od serca, nigdy nie miałam. Znam bardzo mało osób, mam wąską grupę znajomych, a co dopiero przyjaciół. By ich mieć, trzeba im poświęcać czas. Można powiedzieć, że jestem pracoholiczką – zdradziła Rodowicz w programie „Gwiazdy Cejrowskiego”.

Piosenkarka też ciężko radzi sobie ze stresem i nerwami.

Trzeba mieć dużo cierpliwości w życiu. Jestem cierpliwa, choć zdarzają momenty, że krew mnie zalewa. Bardzo tego nie lubię. Robię wtedy koszmarne awantury, które potem kosztują mnie zdrowie – powiedziała piosenkarkaPrzez stres Maryla Rodowicz naprawdę wystraszyła się o swoje życie. Co się stało?

 – Ostatnio myślałam, że naprawdę mam zawał. Obudziłam się w nocy z wysokim ciśnieniem, to było przerażające – powiedziała piosenkarka w programie.

Wszystko na szczęście skończyło się dobrze. Miejmy nadzieje, że życie artystki ustabilizuje się i sama piosenkarka odzyska spokój i radość ducha.

Źródło: gwiazdy.wp.pl

One ociekają seksem! Gwiazdy plus size w bikini [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również