UDOSTĘPNIJ

Można się było spodziewać, że jak PiS coś poprze, to PO będzie przeciw. Aczkolwiek reakcja polityków partii rządzącej na zwołanie przez prezydenta kolejnego referendum, na czele z premier Kłamacz Kopacz, każe zastanowić się nad potrzebą wysłania ich do psychiatry.

Nie jest dla mnie zrozumiały apel premier o to, aby teraz inne partie dopisały swoje pytania do referendum. Mógłbym odpowiedzieć cytatem z Bronisława Komorowskiego: „Dopisać się można do wycieczki szkolnej”, ale nie chcę się zniżać do tego poziomu. Każdy człowiek w pełni władz fizycznych i psychicznych widzi, że kryteriami doboru pytań w referendum 25 października było to, czy wcześniej była w tej sprawie inicjatywa obywatelska. Nie jestem z PiS i sugerowanie, że inicjatywy, które sam także poparłem, to wyłączne akcje PiS, mnie obraża.

Zresztą co bardziej skrupulatni ludzie już zauważyli, że PiS w niektórych sprawach, które poruszają pytania referendum 25 października, nie jest konsekwentny. Polecałbym chociażby zapoznanie się z programem PiS z 2005 roku w kontekście posyłania 6-latków do szkół.

To, że PiS ostatecznie poparł te inicjatywy to oczywiście słuszna decyzja, bo dobrze wsłuchali się w głos społeczeństwa. Nie wiem tylko, na ile wpłynął na to fakt, że PiS jest teraz w opozycji. Jakoś się tak u nas w Polsce partie zazwyczaj dzielą, że te przy władzy nie słuchają Polaków, a te w opozycji słuchają.

Odrzucenie przez PO inicjatyw obywatelskich na zasadzie „bo PiS” stawia za zasadne podejrzenie jakiejś manii prześladowczej, albo paranoi i tutaj powinien interweniować psychiatra.

Jakiś lekarz przydałby się być może także marszałkowi Borusiewiczowi. Otóż, w przypadku referendum zarządzonego przez prezydenta Komorowskiego nie widział oczywistych nieścisłości w pytaniach, natomiast już w przypadku referendum zarządzonego przez prezydenta Dudę takie wątpliwości przedstawia. Można stwierdzić – no dobrze, jest jakiś postęp, skoro tym razem do sprawy już podchodzi skrupulatnie. Aczkolwiek skrupulatność moim zdaniem jest spowodowana tym, że to referendum poparł PiS.

Skoro referendum 25 października, zdaniem PO, nie powinno się odbyć, bo w pytaniach zawierają się postulaty PiS, to powinni albo pójść za ciosem i żądać odwołania także referendum 6 września, gdzie są postulaty z programu PO, albo się zamknąć. A wycofanie się z obu referendów przecież PO mogłaby łatwo uzasadnić zdaniem konstytucjonalistów, którzy krytykują obie inicjatywy. O zdanie obywateli bym się nie martwił. PO od dawna nie patrzy na zdanie obywateli, to nie będą oni zaskoczeni, jeżeli tym razem też tego nie zrobi.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułKopacz: Duda przypomina Ciprasa, to kierunek na Grecję
Następny artykułUSA: Kobieta straciła pracę, bo obraziła islamskiego terrorystę
Paweł Kubala

Student politologii na WSKSiM w Toruniu. Parafrazując powiedzenie Sługi Bożego Roberta Schumana – Polak z urodzenia, katolik z wyboru. Aktywnie wspierający działalność Obywatelskiego Ruchu Promocji Naprotechnologii, Fundacji Pro-Prawo do Życia oraz Prawicy Rzeczypospolitej.

Zobacz również