UDOSTĘPNIJ
fot. publicdomainpictures.com/pixabay.com

Miejscem, gdzie branża high-tech rozwinęła się najlepiej, jest bez wątpienia Dolina Krzemowa. Tam dochodzi do największych inwestycji i sukcesów. Jaką rolę w tym rynku odgrywa Polska? Manager Google ma dla nas nieciekawe wieści.

Roy Glasberg, manager w amerykańskim gigancie, korporacji Google, wypowiedział się na temat Polski i możliwości rozwoju w naszym kraju branży tzw. startupów. Aby zobrazować, jak wiele mamy jeszcze do nadrobienia, przedstawił przykład Izraela, państwa wielokrotnie mniejszego od Polski, przodującego jednak w kategorii małych firm informatycznych.

– To kraj (Polska) większy niż Izrael, ze znacznie większą populacją. Jesteście częścią Europy, nie jesteście ograniczeni takimi granicami jak Izrael. Specjalizujecie się w innych tematach. Macie genialnych programistów. Musicie znaleźć własny sposób – stwierdził.

Zdaniem Amerykanina, inwestorzy z Doliny nie wydają swoich pieniędzy w Europie Środkowo-Wschodniej, w tym Polsce, ponieważ nie mają tutaj kontaktów, nie wierzą w zwrot swoich inwestycji oraz nie mają pojęcia o polskim rynku IT. To fatalne wieści dla Polski i Polaków. Powodem tego jest też to, że wielu utalentowanych programistów wyjeżdża z kraju lub rejestruje swoje firmy za granicą, mając nadzieję na lepszy odbiór ich oferty.

Jak mówi kluczem do ruszenia z miejsca, w którym obecnie się znajdujemy, jest edukacja i dotacje. Jest też wiara we własne możliwości i wsparcie dla rodaków, odnoszących sukces. Tego jego zdaniem w Polsce brak.

– Teraz musicie popracować nad tym, by te utalentowane osoby zostawały przedsiębiorcami. Widać tu zmianę na lepsze, ale jeszcze nie na takim poziomie, jaki być powinien. Dopóki ludzie nie będą potrafili wymienić nazwiska swojego sąsiada i powiedzieć: „właśnie zadebiutował na NASDAQ lub zbudował genialną firmę”, będziecie mieć problem motywacji i brakiem chęci do budowania biznesów – dodał.

ZOBACZ TAKŻE

źródło: businessinsider.com.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również