UDOSTĘPNIJ
fot facebook

Na jednym z wrocławskich komisariatów doszło do skandalu. Policjanci zatrzymali Igora S., który miał być podobny do kogoś kto uciekł funkcjonariuszom. Na komisariacie okazało się, że był za coś poszukiwany. 25-letni mężczyzna rzekomo zmarł po użyciu na nim paralizatora. 

Igor został zatrzymany przez policję w niedzielę nad ranem. Chcieli go wylegitymować, ale 25-latek odmówił, bo uznał, że przecież nie zrobił nic złego. Według policji, był przy tym agresywny więc został schwytany i przewieziony na komisariat, gdzie miał rzekomo przyznać się, że jest poszukiwaną osobą. Miał również posiadać telefon, którego pochodzenia nie potrafił wytłumaczyć. Jednak po tym gdy dowiedział się, że będzie zatrzymany, miał wpaść w szał. Na komisariacie, rzekomo kilka minut po użyciu paralizatora, 25-latek zaczął sinieć. Wkrótce zmarł. To oficjalna wersja policji. Czy prawdziwa? Nie wiadomo.

Jak przekonywał znajomy rodziny, Igor nie był poszukiwany, tylko podobny do mężczyzny, który wcześniej uciekł policji.

Do sieci trafiło amatorskie także nagranie z zatrzymania Igora S., które skończyło się jego śmiercią. Co więcej, świadkowie zatrzymania 25-latka twierdzą, że podczas zatrzymania mężczyzna wyglądał normalnie, nie sprawiał nawet wrażenia szczególnie pijanego. Na filmie słychać jak Igor S. woła o pomoc.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO


bh

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również