UDOSTĘPNIJ

Wczorajsze posiedzenie Sejmu przejdzie do historii. Posłowie dyskutowali nad kontrowersyjnym projektem ustawy o Sądzie Najwyższym. Emocje sięgnęły zenitu, kiedy na mównicę sejmową wszedł poza regulaminem Jarosław Kaczyński. Teraz już wiemy, dlaczego wpadł w taką furię.

Wczorajsze przemówienie prezesa PiS było bezprecedensowe. Jarosław Kaczyński jeszcze nigdy nie dał po sobie poznać tak silnych emocji. W afekcie nazwał opozycję „kanaliami, które zabiły jego brata”. Urażeni posłowie zapowiedzieli już złożenie pozwu przeciwko prezesowi.

Choć przemówienia Kaczyńskiego nigdy nie należały do jałowych, to jego wczorajsza wypowiedź była wyjątkowa. Powodem, dla którego prezes PiS dał się ponieść emocjom jest.. wczorajsza data. Kaczyński każdego 18. dnia miesiąca jeździ do Krakowa na Wawel. Na miejscu odwiedza grób swojego brata, co niejednokrotnie próbowali mu utrudnić przeciwnicy upolityczniania katastrofy smoleńskiej.

Wczoraj wyjątkowo Kaczyński nie pojawił się w Krakowie. Czuł się zobowiązany nadzorować przebieg posiedzenia Sejmu. W pewnym momencie nie wytrzymał i wygarnął opozycji w ostrych słowach to, co uważa o jej powoływaniu się na Lecha Kaczyńskiego. Najprawdopodobniej jego furię podsycał fakt, iż tego dnia nie mógł pojawić się na grobie brata.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również