UDOSTĘPNIJ
fot. Clement Alloing

Indonezyjskie media podały do wiadomości tragiczną informację – samolot lini AirAsia, z którym utracono łączność w nocy z soboty na niedzielę najprawdopodobniej rozbił się u wybrzeży Sumatry, 145 km od wyspy Belitung. Indonezyjskie ministerstwo transportu nie potwierdza jeszcze oficjalnie tej informacji jednak jeden z tamtejszych portali cytuje adiutanta szefa lokalnych władz, który miał potwierdzić te doniesienia.

Airbus zniknął z radarów tuż po tym gdy jego pilot poprosił o zmianę trasy lotu z uwagi na złe warunki atmosferyczne. Na razie wstrzymano poszukiwanie samolotu z uwagi na zbliżającą się noc, akcja ma zostać wznowiona w poniedziałek rano czasu lokalnego. Na pokładzie znajdowało się ponad 160 osób.

Według eksperta lotniczego, Tomasza Hypki, należy przyjąć, że pewność co do rozbicia się samolotu jest stuprocentowa ponieważ taka maszyna ma zapasy paliwa na kilka godzin i jeśli do tej pory nie nawiązano z nią kontaktu to oznacza to, że najpewniej wpadła do morza. W wypowiedzi dla RMF FM ekspert stwierdził, że winę za katastrofę ponoszą kontrolerzy lotów lub załoga bo nie wyznaczono trasy, którą samolot mógłby ominąć obszar gdzie panowały bardzo złe warunki atmosferyczne.

To kolejny taki incydent związany z malezyjskimi liniami lotniczymi w tym roku. W marcu zaginął w niewyjaśnionych dotąd okolicznościach samolot z 239 pasażerami. Z kolei w lipcu jeden z malezyjskich samolotów z 298 osobami na pokładzie został zestrzelony nad terytorium Ukrainy. Obydwa samoloty należały do państwowego przewoźnika, Malysia Airlines.

źródło: tvn24/rmf24

Zobacz również