UDOSTĘPNIJ
Fot. Forum

Do bulwersującego zdarzenia doszło w indyjskim mieście Bhopal. W koszu na śmieci, pośród brudu i gnijących odpadów znaleziono noworodka, którego kąsały mrówki. Na szczęście płacz dziewczynki usłyszał jeden z przechodniów.

Dziecko uratował Dheeraj Rathore, który prowadzi stoisko z herbatą w Bhopal. W sobotę nad ranem mężczyzna przechodził obok kosza na śmieci i wtedy usłyszał głośny płacz. Okazało się, że dźwięki dobiegają z wnętrza pojemnika. Gdy mężczyzna zajrzał do środka, jego oczom ukazała się malutka dziewczynka. Jej stan był opłakany.

– Byłem zszokowany. Główka noworodka wystawała z czerwonej, plastikowej torby. Na całym jej ciele były mrówki – relacjonuje mężczyzna.

Dheeraj wezwał na pomoc dwóch przechodniów, z którymi wspólnie oczyścili dziecko z owadów i owinęli je kocem. Następnie jak najszybciej przetransportowali dziewczynkę do szpitala. Pomoc zjawiła się w ostatniej chwili, gdyż noworodek miał niedowagę oraz pogryzienia i siniaki na całym ciele. Dziewczynka znajdowała się w stanie krytycznym i kolejne minuty w tak katastrofalnych warunkach mogły kosztować ją życie.

Policja szuka rodziców dziecka. Możliwe, że dziewczynka została przez nich porzucona ze względu swoją płeć. Ta okrutna praktyka niestety wciąż występuje w społeczeństwach Wschodu. Posiadanie córki jest bowiem dla rodziców zdecydowanie bardziej problematyczne niż wychowywanie syna. Córka musi mieć posag, który po ślubie przejmuje jej partner, a także opuszcza rodzinny dom i rzadko opiekuje się rodzicami. Synów w Azji postrzega się natomiast jako potencjalnych spadkobierców i szansę na pomnożenie majątku rodziny.

Źródło: fakt24.pl

Wstrząsające historie dzieci wychowanych przez zwierzęta lub w izolacji

Tak żyją nieprzyzwoicie bogate dzieci rosyjskich oligarchów [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również