UDOSTĘPNIJ
fot. freegreatpicture.com/wikimedia.org

Stosunki między Polską a Niemcami dramatycznie się pogarszają, a wszystko za sprawą rozbieżnych interpretacji wypowiedzi tamtejszej minister obrony. Jak zapowiedziano, odbyło się spotkanie berlińskiego attaché z przedstawicielami polskiego MON. To, jak zareagowały na nie odpowiednie resorty, oznacza jedno.

W zeszłym tygodniu niemiecka minister obrony wystąpiła w talk-show, nadawanym na antenie ZDF. Tam opadły z jej ust kontrowersyjne słowa, które uznano nad Wisłą za nawoływanie do nieposłuszeństwa obywatelskiego. Szef MSZ Witold Waszczykowski jednoznacznie określił je ingerowaniem w wewnętrzne sprawy Polski.

– Musimy wspierać ten zdrowy demokratyczny opór młodego pokolenia w PolsceNaszym zadaniem jest podtrzymywanie dyskursu, spieranie się z Polską i z WęgramiDlatego nie uważam, że powinniśmy iść do przodu w zbyt małych grupach, lecz musimy stale próbować pociągać za sobą całą Europę – powiedziała w studio ZDF Ursula von der Leyen.

Ostra reakcja Macierewicza

Niemiecki attaché, podczas spotkania w Warszawie, podtrzymał poprzednie stanowisko swojego kraju, mówiące jakoby wypowiedz minister, była wyrwana z kontekstu. Zdaniem Ministerstwa Obrony Narodowej natomiast niedopuszczalne jest, by państwo-sojusznik, członek NATO ingerował w wewnętrzne sprawy RP. W tej sytuacji zdecydowano wyjaśnień nie przyjmować.

– W tej sytuacji MON nie może przyjąć tych wyjaśnień do wiadomości. MON uważa, że jest niedopuszczalnym, iż minister państwa członka Sojuszu Północnoatlantyckiego pochwala, wzywa obywateli drugiego państwa do działań antyrządowych – powiedziała rzecznik resortu obrony, ppłk Anna Pęzioł-Wójtowicz.

źródło: rmf24.pl

Jak relaksuje się Beata Szydło? Na to byś nie wpadł! Zaskakujące pasje polityków

20 oznak, że III wojna światowa właśnie się zaczęła

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również