UDOSTĘPNIJ
źródło: moddb.com, youtube.com/Radio Maryja

Wystarczyła wypowiedź wiceministra obrony narodowej, by rozpętać międzynarodową burzę między Polską a Francją. Słowa o nauczaniu Francuzów jedzenia widelcem bardzo nie spodobały się odwiecznemu sojusznikowi Polski. Czy tym razem będzie podobnie?

Kto tym razem wtopił? Może być grubo, bo mowa o samym ministrze Macierewiczu. Ten był jednym z mówców podczas wykładu „Oblicza dumy Polaków” na Wyższej Szkole Społecznej i Medialnej w Toruniu. Placówka ta należy oczywiście do dobrego kolegi naszych rządzących – ojca Tadeusza Rydzyka.

Macierewicz w swoich słowach nie zapomniał oczywiście pochwalić działań rządu PiS w kwestii wojskowości. Pozytywnie ocenił utworzenie Wojsk Obrony Terytorialnej. Podkreślił też, że bardzo ważnym elementem w istnieniu każdej armii jest kwestia duchowa.

W całej wypowiedzi ministra nie byłoby nic ciekawego, gdyby Macierewicz nie zdobył się na błyskotliwy komentarz dotyczący Ukraińców i ich sił militarnych. Szef polskiego MON odmówił naszym wschodnim sąsiadom ducha. Zaznaczył, że „bez niego utracili w siedem dni Krym”.

 – Bez wymiaru duchowego nie istnieje żadna armia. Bez wymiaru duchowego nie można się bronić. Bez wymiaru duchowego Ukraińcy stracili Krym w ciągu tygodnia – mówił Macierewicz.

Co na to Kijów? Tego jeszcze nie wiadomo. Możemy jednak spodziewać się ostrej repliki z ich strony. Czego zaś się nie spodziewać? Po tych słowach Macierewicz na pewno nie ma co liczyć na budowę nowych śmigłowców wspólnie z naszymi wschodnimi sąsiadami. Te z pewnością byłyby bez polotu i ducha.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również