UDOSTĘPNIJ

Ostatnia decyzja ministra Macierewicza wywołał potężne zamieszanie wśród polskich żołnierzy. Szef Ministerstwa Obrony Narodowej po serii roszad wśród władz wojska wziął się za polską jednostkę specjalną – GROM. Macierewicz nominował jej szefem znienawidzonego przez żołnierzy pułkownika.

Mariusz Pawluk wśród żołnierzy GROM już dawno zasłynął jako „Ponton”. Wszystko przez swoją sporych rozmiarów tuszę. Żołnierze z jednostki, mimo nadania Pawlukowi sympatycznego pseudonimu, wcale nie są z nim po koleżeńsku. Już przed laty mocno poróżnili się z pułkownikiem. Ten jednak wraca – Macierewicz nominował go szefem jednostki.

Siedem lat temu, kiedy w 2010 roku Pawluk doniósł na ówczesnego szefa jednostki, generała Dariusza Zawadkę, przeciw „Pontonowi” wystąpili niemal wszyscy żołnierze GROM. Aż 416 z nich podpisało list, w którym brali w obronę generała Zawadkę. Konflikt, który wybuchł wówczas między żołnierzami a Pawlukiem, trwa od lat.

Teraz jest jeszcze gorzej. „Ponton” został mianowany bowiem szefem GROM. Ministrowi Macierewiczowi nie przeszkadzało w jego nominowaniu to, że od lat Pawluk stał jedynie za ladą sklepu z militariami. W jednostce specjalnej już podniesiono bunt. Najbardziej doświadczeni stażem żołnierze już podjęli kroki, by odejść z GROM rządzonego przez „Pontona”.

 – Pawluk został polecony, bo już wcześniej siał ferment i wystąpił przeciwko dowódcy GROM. Z wojska odchodzą osoby, które myślą inaczej niż władza. Za to wracają, ci którzy nie mają się czym wykazać – komentuje sprawę były dowódca wojsk lądowych, generał Waldemar Skrzypczak.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również