UDOSTĘPNIJ

Podkomisja ministra obrony narodowej planuje zderzenie Tupolewa z brzozą. W ten sposób grupa chce zrobić symulację wypadku prezydenckiego samolotu. Eksperyment miałby sprawdzić czy brzoza mogła zatrzymać samolot 10 kwietnia 2010 roku.

Podkomisja zamierza wykorzystać prawdziwą maszynę do przeprowadzenia symulacji. Jednakże, nie wiadomo jak wysokie będą koszty tego typu operacji. Tupolewa najpierw trzeba zakupić w Cechach, a potem przygotować całą symulację. Wiadomo jednak, że ludzie z podkomisji Antoniego Macierewicza od początku wątpliwi w to, iż brzoza zatrzymała prezydencki samolot. Będą więc chcieli za wszelką cenę udowodnić, że było inaczej.

Temat skomentował m.in Paweł Deresz, wdowiec po zmarłej w katastrofie smoleńskiej Jolancie Szymanek-Deresz

– Dotarły do mnie wieści, że komisja zamierza zakupić nowego tupolewa w Czechach i dokonać następującego eksperymentu: rozpędzić go do olbrzymiej prędkości i zderzyć z samochodem, który również pędzi, a na dachu tego samochodu umieszczona będzie brzoza  – powiedział.

Maciej Lasek w Radiu ZET przekonywał, że taka symulacja jest możliwa, ale bardzo trudna logistycznie.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie :

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również