UDOSTĘPNIJ
fot. Twitter

Wydana niedawno książka Tomasza Piątka, dotycząca powiązań szefa MON z rosyjską agenturą bije rekordy popularności. „Antoni Macierewicz i jego tajemnice” sprzedaje się tak dobrze, że nawet jego wydawcy są w szoku. Dla głównego bohatera pracy Piątka nie jest to jednak dobra wiadomość.

Od 20 do 30 tysięcy sprzedanych egzemplarzy, tyle wystarczy aby nazwać książkę sukcesem, twierdzi Marcin Celiński, wydawca „Antoniego Macierewicza i jego tajemnic”. Sęk w tym, że ta książka sprzedała się w ponad 100 tysiącach kopii.

– Ze wszystkim trzeba się pogodzić, z sukcesem także – stwierdził Celiński.

Opis współpracy ministra w rządzie Beaty Szydło z wywiadem Federacji Rosyjskiej ukazał się 26 czerwca dzięki wydawnictwu Arbitror. Początkowy nakład wynosił 10 tyś. sztuk i wyprzedany został w jeden dzień. O swoim sukcesie i tym, jak zaspokaja się zapotrzebowanie czytelników opowiedział także jej autor.

Cztery drukarnie pracują dzień i noc […]. Cieszy mnie, że ludzie czytają. To dobrze, że interesują się poważnymi sprawami. Na początku mieliśmy obawy, czy znajdą się chętni do lektury, skoro książka jest naszpikowana faktami, a przez to niełatwa. Na szczęście obawy okazały się bezpodstawne. Martwi mnie jednak, że ta książka musiała w ogóle powstać, że ministrem obrony naszego kraju jest Antoni Macierewicz – przyznał Tomasz Piątek.

Antoni Macierewicz, natychmiast po wydaniu kontrowersyjnej książki zawiadomił o niej prokuraturę. Jak dotąd jednak nikt Tomasza Piątka nie niepokoił w tej sprawie.

Nie dostałem żadnego wezwania na przesłuchanie. Wygląda na to, że nawet prokuratura nie traktuje poważnie absurdalnych, lecz groźnych oskarżeń Macierewicza, który zarzucił mi działania o charakterze terrorystycznym, w tym bezprawny zamach na urzędnika państwowego. Prokuratura rozgrywa sprawę medialnie, bo od razu powiadomiła PAP, ale jakoś nie kwapi się do działania – dodał autor.

ZOBACZ TAKŻE

źródło: natemat.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również