UDOSTĘPNIJ
Fot. mon.gov.pl/ppor. Robert Suchy

Ta historia może położyć cień na legendę Antoniego Macierewicza, jako niezłomnego opozycjonisty w czasach PRL. Jak się okazuje, jego kolega niemal nie trafił przez niego do więzienia.

Chodzi o Wojciecha Onyszkiewicza, którego sowimi zeznaniami omal nie pogrążył Antonii Macierewicz. Obecny szef MON w czasie przesłuchania opowiedział o ulotkach, które ukrywał jego kolega.

Antek zeznał nie tylko o tym, co wynikało z moich słów, ale także wyjawił informację związaną z rewizją u mnie w domu, którą przeprowadziła wcześniej SB. Chodziło o stosy ulotek od studentów do robotników, które przechowywałem w piwnicy, a których cudem nie znaleziono w trakcie przeszukania – wspomina Onyszkiewicz.

Wyznaje, że mimo iż Macierewicz „powiedział za dużo”, to nie ma do niego żalu. Szczęśliwie dla niego sprawa rozeszła się po kościach.

Ostatecznie nie zostałem aresztowany, bo nastąpiła zmiana polityki władz PRL. Władze postanowiły skupić się na wątku tzw. komandosów, a nie na studentach czy robotnikach – dodaje opozycjonista z czasów PRL.

źródło: natemat.pl

Jak Kaczyński zaczynał karierę zawodową? Nie zgadniesz! Pierwsze prace polityków

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również