UDOSTĘPNIJ

Nie od dziś wiadomo, że drugą osobą w partii nie jest Beata Szydło, ani nawet Mateusz Morawiecki, a właśnie Antoni Macierewicz. To prawdopodobnie jedyna osoba w PiS, która może otwarcie wchodzić z konflikty z Jarosławem Kaczyńskim i – co ważniejsze – postawić na swoim.

Kaczyński i Macierewicz już od kilku miesięcy toczą zaciekły spór o Bartłomieja Misiewicza. I choć prezes PiS od dawna otwarcie mówi, że nie podoba mu się postać młodego ulubieńca Macierewicza, to szef MON idzie w zaparte, a chłopak dostaje kolejne rządowe posady.

Jarosław Kaczyński jest już naprawdę poirytowany Misiewiczem, który pomimo kolejnych skandali dalej utrzymuje się na powierzchni. Jego ostatnia wypowiedź z pewnością nie zachwyci Antoniego Macierewicza. Prezes otwarcie powiedział, że ulubieniec ministra musi odejść z polityki. Kaczyński ubolewał też, że niestety nie jest w stanie usunąć go z partii.

– Moje stanowisko jest całkowicie jednoznaczne: on powinien zniknąć ze sceny publicznej. Jest bardzo młody i być może kiedyś wróci. Ale to musi potrwać – powiedział.

– Można byłoby go usunąć tylko przy zastosowaniu procedur i dokładnym zbadaniu, co rzeczywiście zrobił. Bo tylko to może być podstawą, a nie to, co o nim głoszono w różnych mediach. Ja o tym nie decyduję. Na pewno mu w głowie zaszumiało, ale dla usunięcia z partii muszą być rzeczy bardziej konkretne. A tu po prostu nie do końca wiem, jak było – gdzie zawinił on, gdzie inni. – dodaje.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również