UDOSTĘPNIJ
fot. kremlin.ru

Prokuratura oskarżyła już 140 obywateli białoruskich o najemną służbę w obcych siłach zbrojnychToczona od kilku lat wojna pomiędzy Ukrainą a prorosyjskimi separatystami ma wiele skutków ubocznych. Jednym z nich jest napływ ukraińskich imigrantów do krajów ościennych, w tym Polski. Innym, pogorszenie relacji na linii Moskwa-Mińsk, które przecież do tej pory były wyjątkowo bliskie.

Tylko w tym roku, rosyjskie oddziały brały udział w białoruskich ćwiczeniach już trzy razy. Jednak nie tym razem. Na Białorusi zarządzono manewry wojskowe przeciwko separatystom. Odbyły się bez pomocy Rosjan i przy wschodniej, a nie jak to zwykle bywało zachodniej granicy.

– Nielegalne formacje zbrojne zajęły hipotetyczną miejscowość Żilino w celu przeciągnięcia jego mieszkańców na swoją stronę. Przedstawiciele Sił Zbrojnych i MSW mieli za zadanie przeprowadzić rozmowy nt. wyprowadzenia mieszkańców w bezpieczne miejsce, a w sytuacji sprzeciwu separatystów pod konkretnymi warunkami przeprowadzić akcję blokowania i oczyszczenia miasta – czytamy w komunikacie białoruskiego MON.

Łukaszenko sprzeciwił się w ostatnim czasie rozmieszczeniu na terytorium swojego kraju baterii wyrzutni pocisków balistycznych Iskander-M. Przystopowano również z rozmowami na temat budowy na Ukrainie rosyjskiej bazy lotniczej.

Skąd takie ochłodzenie stosunków?

To wynik rosyjskiej propagandy, która przedstawia Ukraińców jako mordujących dzieci faszystów i aktywnie zachęca Białorusinów do brania udziału w wojnie po stronie Rosjan. Prokuratura oskarżyła już 140 obywateli białoruskich o najemną służbę w obcych siłach zbrojnych. Białoruscy politycy obawiają się, że także ich kraj może stać się celem „prorosyjskich separatystów”.

źródło: defence24

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również