UDOSTĘPNIJ

Uznałem, że parę gorzkich słów poniżej lepiej odda moją opinię na temat większości polskiego społeczeństwa niż długi i nudny felieton.

Ludu, gdzie twój honor, godność pogrzebana,

Że skomląc ochłapów pełzasz na kolanach

Pod stołem, co pełen różnych smakołyków

Otoczony gronem zdrajców-sprzedawczyków

 

Lecz ci starczą resztki, starczy i padlina

A ze ścierwem w pysku ciągle zapominasz

Czyja krew ich żywi, syci brzuchy tłuste

Kiedy ty pańszczyznę odrabiasz posłusznie

 

Ćwierć wieku tresury nowych niewolników

Nie mogło wszak przynieść innego wyniku

Zaszyte powieki, w uszach propaganda

Pod niebo wynosi mentalnego karła

On przecież umywa w medialnej miednicy

Ręce po budowie wspólnej szubienicy

 

Lecz nie on zawiśnie, a bliźni dla brata

Ściśnie szyję pętlą stając w roli kata

Rzuci się do gardła w rytm krwawego tańca

Szczuty umiejętnie po zdjęciu kagańca

 

Komu kierat miły, miły bat nad garbem

Tego stopy nawet śliny nie są warte

Czy wstaniesz na nogi ludu upodlony

Gdy wolisz obroże od orlej korony?

Jeśli kogoś uraziłem, to jestem bardzo zadowolony. A jeśli ktoś tęskni za klasycznymi wierszami, zapraszam na mój profil.