UDOSTĘPNIJ
fot. tvn24

Na prywatnych posesjach właściciele będą mogli zachować tablice z polskimi nazwami ulic – to ostateczny wynik od lat toczącego się sporu na Litwie między polską mniejszością a litewską administracją. 

Problem dwujęzycznych tablic pojawił się w 2010 roku po anulowaniu ustawy o mniejszościach narodowych zezwalającej na dwujęzyczne tablice i uchwaleniu ustawy o języku państwowym, która przewiduje tablice tylko w języku litewskim.

Wszelkie spory dotyczące jednego najbardziej drażliwych tematów dla Polaków mieszkających na Litwie rozwiązało rozporządzenie ministra administracji Litwy, które dopuszcza tablice z polskimi nazwami ulic ale tylko na prywatnych domach i posesjach. Natomiast tablice z nazwami ulic w języku litewskim będą umieszczane na metalowych słupkach na terenach należących do litewskich samorządów.

Polska mniejszość na Litwie zaakceptowała to rozwiązanie jednak przypomina, że to tylko jeden z wielu problemów z jakimi borykają się Polacy w tym kraju. Na rozwiązanie czekają takie kwestie jak dyskryminacja szkolnictwa z polskim językiem nauczania, odmowa zwrotu mienia społecznego na Litwie właściwym organizacjom polskim, likwidowanie polskojęzycznych audycji w telewizji litewskiej oraz narzucanie mniejszości polskiej litewskiej pisowni nazwisk na dowodach osobistych czy ograniczenie prawa do podwójnego obywatelstwa.

źródło: wilnoteka.lt

3 KOMENTARZY

  1. Osobiście jestem przeciwny umieszczaniu dwujęzycznych tabliczek z nazwami; miast, ulic, budynków (np. szkoły) itp. Uzasadnienie: jeżeli przyjmiemy, że podział państw jest dokonany ( nie poddaje w tym wywodzie czy jest słuszny czy nie (np. Kaliningrad, Nord Ireland, itp), to musimy przyjąć, że tylko uzasadnione jest nazywanie w języku tz. urzędowym. Chyba, że państwo posiada więcej niż jeden taki język np. Republika Irlandii gdzie nazwy są dwujęzyczne. Jest to jednak w tym przypadku uzasadnione. W przypadku LITWY, Polski itp. podobnych państw post wojennych bez zasadne jest używanie i DOPUSZCZANIE nazw w językach narodów które stały się tz. miejszościami (choć nie zawsze). Jestem przeciwny np. nazywaniu na Śląsku, czy może Szczecinie, Toruniu, Olsztynie, itd…. ulic nazwami niemieckimi. No chyba, że GEOGRAFIA POLITYCZNA ŚWIATA ZMIENI SIĘ!!!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ