UDOSTĘPNIJ
źródło: publicdomainpictures.com, flickr.com

Przez lata był nieuchwytny i wyślizgiwał policji z rąk. Wymiar sprawiedliwości nie potrafił sobie z nim poradzić, a próby zatrzymania nie dochodziły nawet do skutku. Pedofil unikał odpowiedzialności za swoje czyny nie dlatego, że jest mistrzem ucieczek. Na mężczyznę po prostu nie było twardych dowodów.

Krzysztof Pomorski już w 9 lat temu, w 2008 roku, chwalił się w sieci innym zboczeńcom jak to jego ofiarą padła 6-letnia dziewczynka. Mężczyzna nie miał skrupułów, swoje chore poczynania opisał z całą dokładnością. Lubował się w pisaniu jak krzywdził dzieci, wykorzystywał je seksualnie i zabijał i często w internecie opowiadał o tym innym pedofilom.

Zwyrodnialec już w 2011 roku usłyszał zarzuty rozpowszechniania dziecięcej pornografii. Nic sobie jednak z tego nie zrobił. Pomorski nie wystraszył się nawet, gdy w 2013 roku wystawiono za nim list gończy. Wiedział, że prokuratura ma za mało informacji na jego temat. To właśnie z racji braku danych zawieszono sprawę.

Dzięki trwającemu dwa tygodnie śledztwu dziennikarskiemu, udało się namierzyć Pomorskiego i zdobyć obciążające go dowody. Łódzka prokuratura wszczęła w czwartek śledztwo przeciw zwyrodnialcowi. Wiadomo już, że Pomorski, który aktualnie ma 59-lat, działa w sieci pod pseudonimem „Piotr”. Zboczeniec jest obywatelem polskim zamieszkałym w Rosji.

źródło: policja.pl

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również