UDOSTĘPNIJ

Tomasz Lis, dziennikarz i pasjonat piłki nożnej porównał starcia PO i PiS do sportowej rywalizacji. Umniejszył sukces partii Jarosława Kaczyńskiego podkreślając, że było 7:0, a jest 7:1. 

Mowa tu oczywiście o wygranych wyborach przez obie partie. W zestawieniu Tomasza Lisa PiS jest daleko w tyle, przegrywając sześcioma punktami.

Dziennikarz odniósł się również do wyborów prezydenckich w 2015 roku i stwierdził, że wydają się być „rozstrzygnięte pół roku przed nimi”.

– Może lepiej, że sygnał ostrzegawczy dla PO przyszedł teraz niż miałby przyjść za rok – skomentował Lis.

Śląsk wzięty przez PiS, Mazowsze wzięte, Łódzkie wzięte, więc wygląda na to, że PiS było zdolne do zdobycia tych terytoriów, których wcześniej nie mogło – stwierdził dziennikarz.

– Kampania była niemrawa, wyniki mnie zaskoczyły. Najnowsze sondaże na to nie wskazywały. W najnowszym Platforma prowadziła czterema punktami, a tu wygląda na to, że przegrała czterema punktami. No, ale zdarza się – skwitował wzruszając ramionami.

źródło: onet.pl

Zobacz również