UDOSTĘPNIJ

Marian K., jeden z liderów Ruchu Narodowego odpowie przed sądem za pobicie. Jeszcze niedawno kandydował na prezydenta Lublina, teraz narodowiec pracujący jako szef ochrony w jednym z klubów, odpowie za rzekome pobicie klienta. Grozi mu do 5 lat więzienia.

Do rzekomego poturbowania klienta doszło pod koniec lutego bieżącego roku. Poszkodowany Pan Andrzej odwiedził z żoną klub, a gdy opuszczał lokal miał zostać zaatakowany przez Mariana K.

? Oskarżony uderzył pokrzywdzonego otwartą ręką w twarz ? mówi Jerzy Gałka, zastępca szefa prokuratury Rejonowej Lublin?Południe. ? Mężczyzna stoczył się ze schodów. Stwierdzono u niego m.in. złamanie nosa z przemieszczeniem.

Poszkodowany miał dochodzić do zdrowia przez kilka tygodni. Marian K. podczas przesłuchania nie zaprzeczył, że doszło do sprzeczki z mężczyzną, aczkolwiek jak zapewnia, nie uderzył go, ani nie wyprowadził z klubu.

Lider narodowców nie przyznał się do winy, a śledczy skierowali sprawę do sądu.

? Opieramy się m.in. na zeznaniach innych osób ? mówi Gałka. ? Jednym z dowodów jest również nagranie poszkodowanego z pogotowiem.

Śledczy zabezpieczyli nagrania z kamer monitoringu w klubie Graffiti. Jednakże, nie zarejestrowały one pobicia.

Podczas wyborów samorządowych, Marian K. uzyskał ponad 3 procent poparcia.

źródło: dziennikwschodni.pl