UDOSTĘPNIJ
źródło: youtube.com

W wielkich miastach jak Warszawa, Gdańsk czy Poznań udział w protestach przeciw reformie sądów nie wiązał się z takim niebezpieczeństwem, jak w mniejszych miejscowościach. Przekonali się o tym mieszkańcy Sanoka, którzy postanowili wyrazić swój sprzeciw wobec reform sądownictwa autorstwa Prawa i Sprawiedliwości. Najbardziej odczuła to liderka sanockiego Strajku Kobiet.

W niedzielę wieczorem pod sanockim sądem rejonowym miejsce miał protest mieszkańców Sanoka. Ci skandując „Konstytucja!” czy „3xNie!” demonstrowali swój sprzeciw wobec reform sądownictwa. Spotkali się jednak z agresją ze strony postronnych.

Jak mówią uczestnicy protestu, nienawistne spojrzenia i obelgi to nic. Mocno dali się im we znaki kierowcy, którzy mijając ich protest, specjalnie przyspieszali. Przerażeni demonstranci usuwali się pod ściany sądu, pod którym protestowali. Podczas protestu doszło też do fizycznego ataku na liderkę sanockiego Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, Mirandę Korzeniowską.

Kobieta została obrzucona jajami, kiedy skandowała pod wejściem do sądu. Całe zdarzenie zarejestrowała kamera reportera portalu isanok.pl. Jajkami w Korzeniowską rzucał mężczyzna z okna kamienicy przy ul. Kościuszki. Liderka Strajku Kobiet nie złamała się jednak i protestowała dalej. Jak skwitowała, nie ma zamiaru odpuszczać i nie da się zastraszyć. Atak na swoją osobę traktuje jako order.

– Nie cofniemy się nawet o krok. Te jajka są dla mnie jak order – podkreśla Korzeniowska.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również