UDOSTĘPNIJ
fot. Wikimedia/Katarzyna Czerwińska

Dzisiaj w stolicy obchodzono 73 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Oficjalna uroczystość nie obyła się jednak bez zgrzytów.

W obchodach wziął udział między innymi prezydent Andrzej Duda. Z pewnością nie spodziewał się jednak słów, które padły z ust prezesa Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

Jak wiadomo, społeczeństwo można podzielić na dwa sorty. Nas można zaliczyć do tego sortu, który przeżył wojnę, utratę wolności, okupację, walkę z bronią w ręku o niepodległość i niewolę. Innym sortem są ludzie, którzy urodzili się już po solidarnościowym zrywie i nie czuli tego, co to jest brak wolności i niepodległości, bo żyją w wolnym państwie. Kolejnym sortem mogą być ludzie urodzeni po zakończeniu działań wojennych, którzy żyli w okresie okupacji sowieckiej – mówił prof. Leszek Żukowski.

W kolejnych słowach poszedł jeszcze dalej. Stwierdził, że „boi się utraty wolności”, a następnie zgodnie z zapowiedzią wytłumaczył, co dokładnie ma na myśli.

Polska, średniej wielkości kraj europejski, ma dwóch większych sąsiadów, którzy już czterokrotnie dokonywali rozbioru naszej ojczyzny. Tak długo, jak będziemy w Unii Europejskiej, jeden z sąsiadów może być naszym partnerem. Drugi zachowuje się czasami jak prowokator, ale jesteśmy przecież w NATO… Czy jest Pan pewien Panie Prezydencie, że chociażby jeden kraj z Międzymorza przystąpiłby do walki po naszej stronie wiedząc, że padnie – bo to wynika z wielkości armii? Bo ja nie! – grzmiał prezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

źródło: natemat.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również