UDOSTĘPNIJ
źródło: pixabay.com, flickr.com

Działacze lewicy są wzburzeni. Wszystko przez to, że nawołując do bojkotu jednej z marek wody mineralnej, doprowadzili do masowego jej kupowania. Zaczęło się od jednego wpisu Partii Razem na Twitterze, a potem lawina runęła.

Lewicowej formacji bardzo nie spodobało się, że Paweł Witaszek wiceprezes firmy Nałęczów Zdrój, która produkuje Cisowiankę, działa w organizacji antyaborcyjnej. Jako prezes Fundacji Rodziny Witaszków wspiera działania antyaborcyjne i popiera zaostrzenie prawa aborcyjnego. Partia Razem, przeciwna ograniczaniu dostępu do aborcji, zaczęła więc w internecie zachęcać do bojkotowania Cisowianki.

W sprawie wypowiedziała się także sama firma Nałęczów Zdrój, która w specjalnym oświadczeniu podkreśliła, że jest neutralna światopoglądowo – „firma nigdy nie ingerowała i nie będzie ingerować w prywatne poglądy zarówno członków Zarządu, jak i swoich pracowników, szanując prawo każdego człowieka do własnych przekonań. Uprzejmie prosimy o uszanowanie tego stanowiska”.

Lewicowcy nie spodziewali się jednak, jak odebrana zostanie ich akcja bojkotowania Cisowianki. Tę podchwycili bowiem internauci i zaczęli… nawoływać do masowego kupowania wody. Wpisy na Twitterze opatrzone tagiem #Cisowianka i #CisowiankaProLife w ostatnich godzinach zasypują Twittera. Także na Facebooku ilość polubień dla Cisowianki znacznie wzrosła. W sprawę promocji wody mineralnej zaangażowali się nawet znani prawicowi działacze jak chociażby bracia Karnowscy z gazety wSieci.

Nie ma wątpliwości, że taka darmowa reklama Cisowianki w sieci zapewni firmie Nałęczów Zdrój ogromne przychody. Tym samym, zamiast zbojkotować wodę i uderzyć w jej wiceprezesa, Partia Razem zapewniła marce wzrost popularności.

źródło: twitter.com/partiarazem
źródło: twitter.com/michalkarnowski
Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również