UDOSTĘPNIJ

Robert Lewandowski to prawdopodobnie najlepszy polski piłkarz w historii oraz jeden z najbardziej cenionych napastników na świecie. Polski supergwiazdor już wkrótce zmierzy się w meczu reprezentacyjnym z Czarnogórą, a później czeka na niego hitowy bój z Realem Madryt. Najpierw jednak przyszło mu zetrzeć się z przeciwnikiem dużo trudniejszym – polskim piekiełkiem showbiznesu.

Plotkarskie serwisy masowo wysyłają ludzi z aparatami, aby fotografowali każdy szczegół życia Lewandowskiego – tak zawodowego jak i prywatnego. Tym razem jednak do „konfrontacji” z paparazzi doszło w miejscu, gdzie fotografowanie nie jest szczególnie kontrowersyjne – imprezie promocyjnej marki „Huawei”, której Lewandowski jest ambasadorem.

Tuż po wydarzeniu przeróżne plotkarskie portale zaczęły atakować Polaka.

– Robert Lewandowski ostro gwiazdorzy.

– To mega słabe zachowanie z jego strony.

– Zgadzacie się, że piłkarz nieco przesadził? – czytamy.

Czego więc dopuścił się Robert Lewandowski? Czy piłkarz pobił się z dziennikarzami? Pijany wjechał samochodem w przedszkole na przeciwko imprezy? Przyszedł naćpany i udawał, że nie zna innego języka niż niemiecki? A może chociaż nie zdejmował okularów przeciwsłonecznych w pomieszczeniu? Nic z tych rzeczy. Okazuje się, że Robert Lewandowski – uwaga, radzimy usiąść – nie zrobił nic.

Zgadza się, to nie żart. Na gwiazdę reprezentacji narodowej spadła fala krytyki, gdyż ten po prostu przyszedł na imprezę i niespecjalnie miał ochotę spędzić ją pozując do zdjęć „Pudelka” czy „Plotka”. Nie wyrywał przy tym aparatów, nie popychał fotoreporterów ani nie wyzywał dziennikarzy. Po prostu nie stanął na „ściance”. No cóż. Jak widać, dla niektórych to niewybaczalne.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również