UDOSTĘPNIJ

Piłkarz Bayernu Monachium Robert Lewandowski również wypowiedział się w gorącym temacie uchodźców. Jako ambasador UNICEF-u powiedział, że widział ich dramat na własne oczy. W rozmowie z Onetem mówił:

– Byłem w Jordanii w obozie dla syryjskich uchodźców. To są życiowe dramaty tych ludzi. Żyją w ekstremalnych warunkach. Szczególnie szkoda cierpienia dzieci. Straszny widok. Nikomu nie życzę uciekać przed wojną ze swojego kraju – mówił piłkarz.

Na pytanie co Europa powinna zrobić z tym problemem odpowiada:

– To bardzo trudny i skomplikowany temat. Muszą się nad nim pochylić głowy państw. Rozumiem dylematy w tej kwestii, ale to oczywiste, że tysiące ludzi nie ruszyło do Niemiec, bo chce tylko pobrać zasiłek. Widać, że są to osoby i całe rodziny zdeterminowane, aby ratować za wszelką cenę życie swoje i swoich bliskich – nie z własnej woli opuszczają swój kraj. Złożoność tego problemu nie pozwala mi zabrać jednoznacznego głosu, ale doraźna pomoc jest także w gestii organizacji charytatywnych – takich jak UNICEF, i z tego, co się orientuję, taka pomoc jest organizowana – dodał Lewandowski.

Ostatnio Martin Schultz – przewodniczący Parlamentu Europejskiego – publicznie zapowiedział, że jeśli kraje nie dostosują się do zasad europejskiej solidarności, to mogą być nawet zmuszone do tego siłą. To pierwsza wypowiedź w tak ostrym tonie.

Schultz swoje słowa odnosił przede wszystkich do takich krajów jak Polska, Słowacja, Czechy czy Węgry, czyli państw, które nie zgadzały się na odgórnie ustalane kwoty przyjmowania imigrantów. Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schultz swoje pogróżki wygłosił w telewizji:

Pełen wywiad: LINK

źródło: Onet.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułSzwajcaria: 90% imigrantów na zasiłkach
Następny artykułJanusz Palikot nie jest już posłem
Wiadomości Pikio

Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.

Zobacz również