UDOSTĘPNIJ

Już blisko 2 tysiące osób trafiło do szpitala z podejrzeniem zażycia dopalaczy. To trzy razy więcej niż w ubiegłym roku. Wzrost zatruć dopalaczami jest alarmujący.

Mijają 4 lata od ataku policji oraz służb sanitarnych na branżę zajmującą się handlem tymi środkami. Interwencje podcięły skrzydła biznesowi, aczkolwiek ten się odradza. Mimo, iż zmniejszyła się liczba stacjonarnych sklepów, kwitnie handel w internecie. Rośnie również produkcja dopalaczy.

Najwięcej podejrzeń zatruć zanotowano w województwie śląskim, warmińsko-mazurskim oraz łódzkim – donosi dyr. Tomasz Białas z Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Centrum handlu dopalaczami jest wciąż województwo łódzkie, co przekłada się również na liczbę ofiar. W Pabianicach, według GIS, funkcjonuje około 20 firm zajmujących się biznesem dopalaczowym.

– Są legalnie zarejestrowane, oficjalnie zajmują się sprzedażą towarów. Ale przez internet i sieć stacjonarnych punktów rozprowadzają dopalacze – tłumaczy Tomasz Białas.

Producenci nie podają pełnego składu chemicznego niebezpiecznych środków, a informacje są zatajane ze względu na fakt, iż dopalacze są sprzedawane głównie przez internet lub „z ręki do ręki”. Według eskpertów należy przyjąć rozwiązanie z Wielkiej Brytanii czy Francji. W tych krajach wymiana jednego ze składników nie powoduje, że dopalacz staje się legalny.

źródło: sfora.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również