UDOSTĘPNIJ

Z lewej strony sceny politycznej często rzucane są hasła określane mianem ?laicyzacji?, a także ?ateizacji?. Za każdym razem przez ortodoksyjnych katolików odbierane są jako atak na Kościół i próbę dechrystianizacji społeczeństwa. Przyjrzyjmy się temu bliżej.

W Nowej Encyklopedii Powszechnej PWN czytamy: ?w sensie politycznym laicyzacja polega na ograniczaniu przez państwo wpływów Kościoła i religii za pomocą aktów prawnych ustanawiających rozdział Kościoła od państwa?. Co to oznacza w praktyce? Kościołem są ludzie, nie tylko kler, ale wszyscy wierni, którzy przyjęli chrzest. Zatem jego wpływ na proces legislacyjny czy w ogóle na kształt prawa w państwie ma znamiona oligarchii ? jest pewna grupa osób, która wywiera presję, by wprowadzać w życie określone przepisy. Przepisy, dodajmy, spójne z interesem Kościoła.

Kwestia istnienia religii w szkołach budzi wiele kontrowersji ? została ona wprowadzona drogą rozporządzenia, a nie ustawy i de facto jest ograniczeniem wolności rodziców w podejmowaniu decyzji dotyczących wychowania duchowego dzieci. Są co prawda tzw. ?lekcje etyki?, ale dobrze funkcjonują one tylko w nielicznych szkołach, a domyślnie każdy uczeń jest zapisany na religię katolicką.

Kolejną sprawą jaką warto poruszyć, gdyż także dotyczy ona pewnego lobbingu ze strony Kościoła, to krzyż w Sejmie. Nie można zaprzeczyć wielkiemu wpływowi chrześcijaństwa na powstanie (chrzest ? 966 r.), rozwój i obronę państwa polskiego (np. oblężenie Jasnej Góry ? 1655 r.). Abstrahując od tego, czy jest to doktryna słuszna oraz od tego czy Bóg istnieje czy nie, religia chrześcijańska odegrała bardzo ważną rolę w dziejach Polski. Z przyczyn powyższych krzyż powinien znajdować się Sejmie, ALE JEDYNIE jako symbol historyczny, a nie religijny. W przeciwnym wypadku powstaje problem ? czemu faworyzowany jest katolicyzm, a tym samym czemu obywatele Polski niebędący katolikami są dyskryminowani. Nie wyobrażam sobie z kolei wieszania symboli WSZYSTKICH religii, bo umieszczenie np. symbolu satanistów obok krzyża byłoby co najmniej niesmaczne.

Ateizacja. W Słowniku Języka Polskiego czytamy: ?propagowanie poglądu, iż Bóg nie istnieje, szerzenie (się) takiego poglądu w społeczeństwie?. Każde, nawet najbardziej liberalne, państwo musi posiadać prawo określające, jakie czyny są zabronione i co za nie grozi. Problem, jaki się pojawia, to skąd czerpać wiedzę, co jest złe, a co nie. Przykładowo zabójstwo może być a priori uznane za złe, gdyż wówczas jeden człowiek traci życie, ale już kradzież rodzi pewną wątpliwość ? przecież jeden traci, lecz drugi zyskuje, skoro bilans jest zerowy, to czemu kradzież miałaby być zła? Źródłem prawa w większości państw kultury łacińskiej była etyka chrześcijańska ? to w niej zapisany dekalog (lecz nie tylko!) jasno formułował, co jest złe.

Religia jest dla każdego człowieka ważna, pozwala budować prawidłowy system wartości, a przykłady pokazane dwa paragrafy wyżej pokazują, że również daje siłę i potrafi mobilizować, na czym zyskuje całe państwo. Propagowanie ateizmu zatem jest z natury rzeczy niewłaściwe i należy takiemu procesowi się przeciwstawić.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również