UDOSTĘPNIJ
źródło: pexels.com, youtube.com

W poniedziałek przed 21:00 doszło do silnego trzęsienia ziemi we Włoszech. Zawaliło się kilka budynków, dotąd pod gruzami pozostaje przynajmniej dwójka dzieci. Włosi są przerażeni, ale bardziej od wysokich notowań skali Richtera boją się śmierci w ogniu.

Nie jest to wcale irracjonalny strach. Do wstrząsu doszło w okolicach Neapolu, od którego na zachód znajduje się Wezuwiusz, a na wschód kaldera superwulkanu Campi Flegrei. Włosi od dawna już boją się katastrofy, ale tak silne wstrząsy mogą ją tylko przyspieszyć.

Wątpliwości nie mają też naukowcy z Narodowego Instytutu Geofizyki i Wulkanologii, którzy radzą Włochom, by byli w gotowości. Ciśnienie w komorze superwulkanu 10-krotnie przekracza dopuszczalny próg. Oznacza to, że wulkan może wybuchnąć w każdej chwili.

Niebezpiecznie jest także w okolicach Wezuwiusza. Od 2005 roku stale podnosi się tam ziemia, co także jest oznaką kumulującej się pod jej powierzchnią lawy. Gdy dojdzie do erupcji tych dwóch wulkanów, Neapol zniknie z powierzchni ziemi, a 3 mln ludzi, którzy go zamieszkują, spłoną żywcem.

źródło: natemat.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również