UDOSTĘPNIJ
Fot. Pixabay (Manfred Richter)

Niestety bardzo często zdarza się tak, że artyści uwielbiani kiedyś przez tysiące fanów, umierają po latach w samotności i zapomnieniu. Ta smutna historia dotyczy także kultowego polskiego aktora filmowego oraz teatralnego, który zmarł na początku sierpnia, jednak o jego odejściu nie poinformowały nawet portale związane ze światem kina.

Ryszard Faron zmarł w wieku 65 lat. Był on znany głównie fanom Teatru Powszechnego w Warszawie oraz Lubuskiego Teatru im. Kruczkowskiego w Zielonej Górze, jednak występował także w takich produkcjach jak „Przepraszam, czy tu biją?”, „Dom”, „Pitbull”, „Plebania” i „Kryminalni”.

Poza aktorstwem Faron zajmował się żeglarstwem. Ukończył nawet Technikum Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu. Oprócz tego przez lata występował w polskich szkołach z monodramami, które poruszały temat problemów dotykających młodzież, takich jak alkoholizm, czy przemoc.

Aktor zmarł 4 sierpnia. Został pochowany na cmentarzu w Brodnicy. O jego śmierci nie poinformowały jednak niestety portale zajmujące się polskim oraz światowym kinem, co bez wątpienia zadziwiło wiernych fanów kultowego artysty.

12 szokujących faktów o śmierci, które zmrożą ci krew w żyłach

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również