UDOSTĘPNIJ

Na początku miałem napisać coś dłuższego jednak po dłuższym namyśle postanowiłem odpowiedzieć krótko, zwięźle i na temat bowiem i tak odbije się to jak od ściany. Będzie to więc luźna odpowiedź.

Kolega redakcyjny, Pan Zaręba – jeśli dobrze go zrozumiałem – w „Kult ateizmu – fanatycy niereligijni” stara się udowodnić, że ateizm jest religią i podaje szereg – według niego niezaprzeczalnych – dowodów na poparcie swojej tezy.

Już samo przyrównywanie do religii w negatywnym kontekście uświadamia nam, że autor uważa ją za coś złego, czym można obrzucić adwersarza. Dosyć niezrozumiałe poczynanie osoby, która chce obronić religię jednak na potrzeby dyskusji zignorujmy tą małą sprzeczność.

Część pierwsza – kult ateizmu

Kolega Zaręba twierdzi, że ateizm posiada doktryny tj. Bóg nie istnieje oraz religia jest zła.

Otóż problem w tym, że „ateizm” nie może posiadać żadnych doktryn bowiem nie jest nawet poglądem, a tym bardziej ideologią czy religią. Ateizm to po prostu brak wiary w bogów i nic więcej, nic mniej. Jeśli zaczniemy ateizm nazywać „poglądem” będziemy zmuszeni także nazywać brak włosów na głowie fryzurą a przezroczystość kolorem. Jak mawiała babcia Swietłana „Ni chuja, nie nada sje”.

Kolega Zaręba twierdzi, że „wojujący” ateiści nie różnią się od wojujących fanatyków religijnych. 

Jeśli ktoś nie zauważa różnicy między pisaniem w internetach że Boga nie ma, debatowaniem czy nawet trollowaniem wierzących a mordowaniem innych ludzi tylko dlatego bo zdarzyło im się wierzyć w innego boga to już nic nie poradzę. Po prostu nie znajduję na tak absurdalne porównanie słów.

Część druga – religia

Kolega Zaręba twierdzi, że istnieje ateistyczny kult mówiący o złu jakim jest religia i próbuje z tym polemizować. Mimo że nie ma czegoś takiego jak „ateistyczny kult” z uwagi na to co napisałem wyżej to podejmę dyskusję bowiem wierutnych bredni wśród argumentów p. Zaręby jest co nie miara.

1. [Religia] Oszukuje ludzi. Nie ma dowodów na istnienie jakiegokolwiek boga.

– Z tego co wiem, nie ma też dowodów na jego nieistnienie, więc nie można zakładać oszustwa jako coś pewnego.

Nie mam żadnych dowodów na istnienie Wróżki Zębuszki poza kilkoma historyjkami. Gdy zacznę wmawiać innym, że Wróżka Zębuszka istnieje i przy okazji czerpać z tego zyski materialne będę uważany za oszusta? Problem nie polega na tym, że religia sama w sobie oszukuje ludzi ale w tym, że duchowni danej religii czerpią zyski materialne z uwagi na niewiedzę i naiwność swoich wyznawców.

2. Ludzie zabijają w imię religii.

– Ludzie zabijają także dla zysku, lub nawet dla przyjemności. Implikując powyższy zarzut trzeba by było uznać bogacenie się oraz odczuwanie przyjemności za złe – co stoi w sprzeczności z hedonistycznym podejściem do życia.

Nie kolego Zaręba – implikując powyższy zarzut należy uznać zabijanie dla zysku czy przyjemności za coś złego. Nie mniej, nie więcej.

3. [Religia] Blokuje rozwój nauki

– Chciałbym przypomnieć o działalności zakonu Jezuitów oraz fakt, że twórcą teorii Wielkiego Wybuchu (potwierdzonej niedawno odkryciem fal grawitacyjnych) był duchowny.

Szkoły jezuickie, do których zdaje się kolega pić zajmowały się przede wszystkim uczeniem dzieci szlachty uległości i posłuszeństwa wobec Kościoła katolickiego. Z prawdziwą nauką nie miało to wiele wspólnego.

Jeśli chodzi o ks. Lemaître’a to opierał się on przede wszystkim na dokonaniach świeckich astronomów i fizyków, głównie Einsteina i Hubble’a. Nie był on też twórcą teorii Wielkiego Wybuchu a jedynie (albo i aż) jednym z prekursorów teorii o rozszerzającym się Wszechświecie (a od tego do WW wbrew pozorom jest daleko). To przede wszystkim Edwin Hubble udowodnił, że za rozszerzającym się Wszechświatem stoi Wielki Wybuch.

4. [Religia] Cenzuruje sztukę

– Świetnym przykładem jest Kaplica Sykstyńska. Chyba, że ktoś za sztukę uważa obrzydliwe, prymitywne obrazki… Przy okazji: sztuka powstała na potrzeby religii.

Sztuka powstała przede wszystkim by wyrazić ludzkie emocje a fakt, że wierzenia są silnymi emocjami i w pewnym momencie zawładnęły sztuką nie dowodzi, że powstała ona tylko w celu malowania bogów. Zresztą najstarsze przejawy sztuki, czyli malunki na ścianach jaskiń nie mają nic wspólnego z religią a właśnie silnymi emocjami towarzyszącymi ludziom pierwotnym podczas polowań.

5. Narzuca swoje przekonania innym. Każda uważa się za jedynie słuszną.

– Czy inaczej postępują antyteiści, walczący o świeckość państwa czy neutralność światopoglądową (nawet jeśli coś takiego nie może istnieć w praktyce) ?

Antyteiści walczą o to by poglądy jednych nie były narzucane drugim. Walka o neutralność światopoglądową w żadnym przypadku nie jest narzucaniem swoich poglądów innym. Równie dobrze można powiedzieć, że walka z gwałtami na kobietach jest ich ponownym gwałceniem.

Część trzecia – ateiści

Kolega Zaręba usilnie też przypisuje ateizm jedynie środowiskom lewicowym, ewentualnie liberalnym co do rzeczywistości ma się nijak. Ateiści są tak zróżnicowaną grupą społeczną, że nie da się ich włożyć do jednej szufladki. Ateiści – można by rzec – są wszechobecni jednak większość z nich nie interesuje się czynnym przeciwstawieniem się teizmowi lub wręcz działa na jego rzecz. Stąd też posługiwanie się przez kol. Zarębę terminem „antyteiści” bowiem to ta grupa otwarcie sprzeciwia się uzależnianiu życia od wierzeń religijnych.

Część czwarta – podsumowanie

Wbrew pozorom cieszy jednak fakt, że apologeci religii walczą z jej przeciwnikami używając do tego negatywnych cech jakie niosą ze sobą wierzenia w nadnaturalne byty i uzależnianie życia od swojej religii.

Bądź na bieżąco z moimi wpisami. Kliknij Lubię to!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również