UDOSTĘPNIJ
fot. facebook.com/jakubkuleszanowepokolenie

Absolutnie wszyscy posłowie klubu Kukiz’15 są poza tym konfliktem, jesteśmy przeciwni tym awanturom politycznym. Żaden poseł naszego ugrupowania nie złamał regulaminu Sejmu, w przeciwieństwie do posłów Nowoczesnej, PO i marszałka Kuchcińskiego.

Złamanie regulaminu przez marszałka objawiło się nawet nie w przeniesieniu obrad, do czego miał prawo, ani nie w zawieszeniu posła Szczerby, bo takie uprawnienia zostały nadane marszałkowi za czasów marszałka Bronisława Komorowskiego w 2008 roku, ale w chwili zblokowania wszystkich głosowań nad poprawkami w dwa bloki głosowań. To było złamanie regulaminu Sejmu, w związku z czym większość naszego klubu nie poszła na salę kolumnową głosować nad budżetem, ale dwóch posłów uznało, że to jest ich obowiązek, jako, że posiedzenie było legalne, chociaż w bardzo niewłaściwy sposób przeprowadzane. Wzięli udział, żeby wyrazić swój sprzeciw. […] Każdy mówi tu o kryzysie parlamentarnym.

Tutaj mamy takie zwykłe awanturnictwo polityczne. Przedsmak tego mieliśmy w 2002 roku, gdy Andrzej Lepper blokował mównicę, ale robił to z jakimś poczuciem humoru i to był – można powiedzieć – pewien happening. […]

Jeżeli zmienilibyśmy ordynację na większościową, to 90% posłów Prawa i Sprawiedliwości zostałaby wymienionych. Jeżeli mamy do wyboru przedstawiciela danej partii, który ma bardzo duży negatywny elektorat i mamy powszechnie szanowaną osobę popieraną przez inną partię, to nawet jeżeli ta druga partia ma mniejsze poparcie, jest duża szansa, że uzyska lepszy wynik.