UDOSTĘPNIJ
fot. flickr

Przyjazd Donalda Tuska do Polski, tak jak prognozowano, odbył się w niezwykle głośny sposób. Wiele osób witało go w Warszawie, inni za to bojkotowali jego pojawienie się w kraju, wzajemnie nakręcając spiralę agresji. Paweł Kukiz także postanowił więc odnieść się do tego wydarzenia, twierdząc, że było ono jedynie odwróceniem uwagi wyborców.

Aby podsumować otoczkę przyjazdu Donalda Tuska do Warszawy, Kukiz udostępnił artykuł na jego temat, jednocześnie ostro go komentując. Stwierdził, że działacze należący zarówno do PO, jak i do PiS chcieli zyskać na tym wydarzeniu. Jedni w kontekście przeciwdziałania partii rządzącej, drudzy za to, by „odwrócić uwagę od partiokratycznych wałów i wciąż podnoszonych podatków”.

Jednocześnie Kukiz zarzucił politykom „nakręcanie wojny domowej”, której namiastka rzeczywiście objawiła się na warszawskich ulicach, gdzie tłumnie zebrali się zwolennicy i przeciwnicy Tuska. Z jego przyjazdu zrobiono więc jedynie spektakl, który spowodować miał, by „lud prał się po pyskach”.

Poseł zaznaczył, że całą sprawę można było rozwiązać całkiem inaczej, bez podsycania wewnętrznych konfliktów politycznych. Wielu internautów zgodziło się z nim, inni jednak zarzucili mu bezczynność powiązaną z ciągłym narzekaniem i nakazali podniesienie intensywności pracy.

fot. Facebook/Paweł Kukiz

Zobacz również