UDOSTĘPNIJ

Wielu wyborców liczyło na współpracę Janusza Korwin-Mikkego i Pawła Kukiza w wyborach parlamentarnych. Zainteresowanie wspólną listą wyraził również Ruch Narodowy. Wydaje się jednak, że Paweł Kukiz nie zamierza dogadywać się ani z partią KORWiN ani z narodowcami.

Kandydat na prezydenta udostępnił na swoim profilu artykuł z Gazety Wyborczej, który zawierał wypowiedzi Artura Zawiszy (RN) na temat potencjalnej wspólnej listy uformowanej przez partię KORWiN, Ruch Narodowy oraz środowisko Pawła Kukiza. Roboczo nazwał porozumienie Ku-Klux-Klan, bowiem od litery „K” rozpoczynają się nazwiska trzech kandydatów na prezydenta (Korwin-Mikke, Kukiz, Kowalski), którzy mieliby współtworzyć antysystemowy pakt.

Najwyraźniej nic z tego nie wyjdzie i to nie różnice gospodarcze podzielą środowisko, choć Korwin-Mikke jest zwolennikiem wolnego rynku, Paweł Kukiz socjalistą, a w Ruchu Narodowym są również zwolennicy narodowego solidaryzmu.

Muzyk napisał na Facebooku:

Wiele przetrzymam ale – przykro mi – nie jest mi po drodze ani z Ku-Klux-Klanem ani z tymi, którzy chcą strzelać do Górników a związkowców kłaść na Powązki.

Bo w tym ani Boga, ani Honoru ani Ojczyzny.”

Tym samym Kukiz odniósł się do wywiadu udzielonego przez Artura Zawiszę oraz do zmanipulowanych przez media słów Korwin-Mikkego na temat górników. Oryginalna wypowiedź lidera partii KORWiN brzmiała:
„- No to niech sobie demonstrują, byle spokojnie. Bo jak zaczną palić, niszczyć domy i rozwalać samochody – to do akcji wkroczy policja, a w razie konieczności i wojsko.
Nie można pozwalać na to, by jakaś grupa szantażowała całą Polskę, jak niedawno górnicy, którzy zażądali po 50 tys. zł. To był taki sam rabunek, jak włamanie do mieszkania. Kazałbym strzelać do takich rabusiów. Bez cienia wahania”

 

 

Zobacz również