UDOSTĘPNIJ
fot. youtube

Do sprzedaży jednej z sieci handlowych trafiły szklane kubki, które po zalaniu wrzątkiem dosłownie wybuchają. Autorka nagrania początkowo przekonywała, że pochodzą one z Biedronki, jak się jednak okazało było to nieprawdą.

W sieci nagranie, na którym pokazuje co się dzieje z kubkiem zakupionym w olsztyńskim markecie.

 – Razem z mężem kupiliśmy w Biedronce kubek. Pierwsze przy zalewaniu kawy poszedł w drobny mak, dlatego chcę sprawdzić co się stanie z tym kubkiem – mówi autorka nagrania zalewając kubek wrzącą wodą.

Zgodnie z jej przewidywaniami kubek dosłownie wybuchł i rozsypał się w drobny mak. Z kolei jej wyraźnie poirytowany mąż stwierdził, że to jest najzwyklejsza pułapka na użytkowników naczynia.

 – Tak wygląda nieodprężone szkło. W takiej szklance wciąż występują naprężenia. W przypadku zalania szklanki wrzątkiem następuje zjawisko rozszerzalności cieplnej, wówczas naprężenia przekraczają wartości krytyczne i dochodzi do eksplozji – wyjaśnia na czym polega defekt kubków jeden z użytkowników portalu wykop.pl

Jak się jednak okazuje kubki nie były zakupione w Biedronce o czym poinformowało nas  Biuro Prasowe Jeronimo Martins Polska S.A.

 – Informujemy, że obecnie jednoznacznie potwierdziliśmy, że kubek widoczny na nagraniu nie został nabyty w sklepie Biedronka. Informacje te potwierdził sam autor nagrania przyznając w kontakcie z naszym Biurem Obsługi Klienta, że zakupił kubki w sklepie jednej z konkurencyjnych sieci – czytamy w przesłanej do nas wiadomości.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO


bh

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również