UDOSTĘPNIJ

III RP do tej pory funkcjonowała tak, że agentura lansowała alternatywę dla każdego upadającego rządu. Rząd Tuska upada, ale nie widać żeby ktoś montował swoją szajkę, to daje do myślenia… I sposób działania służb specjalnych też daje do myślenia… Tak jakby w ich wnętrzu istniały siły, które robią zamach stanu, a Sienkiewicz jako zwierzchnik kompletnie nad tym nie panuje. W normalnych okolicznościach spuścić ministra psującego wizerunek rządu, to dla Tuska tak, jak spuścić wodę z górnopłuka. Ale tutaj musi się toczyć jakaś gra operacyjna ? Sienkiewicz dostał ostatnie zadanie: znaleźć oprawców III RP, autorów ostatnich przecieków. Bo ktoś nowy zanim się wdroży, może być już po ptokach. Tusk próbował nakierować myślenie opinii publicznej, że to obce państwo destabilizuje Polskę, w domyśle Rosja. Średnio mu się to udało, paru publicystów wspomniało o takiej możliwości i tyle. Ale Rosja nie ma w tym żadnego interesu.

Myślę, że tę chryję nakręca ktoś zdesperowany, mający po kolei pod sufitem i kontakty w służbach specjalnych, ktoś kogo III RP ostatnio wydymała. Przecież jeszcze przed chwilą nagłaśniano aferę z udziałem innych elit III RP ? Kwaśniewscy i ich słynna willa. Skoro ktoś ma taśmy na prezesa NBP, szefa MSW, to tym bardziej ma na jakieś dziennikarzyny z establishmentu III RP, które teraz może szantażować, żeby srały Tuskowi na łeb. A maiori ad minus, czy coś takiego. Taka Olejnik Monika np. która pięknie popieściła premiera na konfie, jeszcze niedawno atakowała każdego kto psioczy na premierka, a teraz sama zgasiła go jak peta. Tusk się na chwilę zawiesił, nie dowierzał że stokrotne ucieleśnienie tego systemu, może go zwalczać. A czy tak trudno się domyśleć, że Olejnikowa też może być umoczona i ktoś ma na nią haka i zmuszą ją do pewnych działań? Czyż to nie premier przypadkiem obawiał się szantażystów? A niezależni teraz się zachwycają, jak to Moniczka załatwiła Tuska. Ale inteligencji jej odmówić nie można, załatwiła go tak, że teraz będzie mogła jechać na fejmie niezależnej, prawej, porządnej dziennikarki. No ale zeszmaciła Tuska, że palca lizać, chapeau bas! To że komuś udało się skrzyknąć w jedno miejsce prawie wszystkich znaczących dziennikarzy i swojaków z ABW to jest majstersztyk. Teatr grany na 100 kamer i ta walizka zostawiona niby przez przypadek… Rozmach z jakim ktoś gnoi elity III RP może sugerować, że to sprawka jakiejś silnej grupy wpływów, obcego wywiadu na przykład. Myślę jednak, że to dzieło jednej osoby ? Polaka, patrioty, który nie ma nic do stracenia, a chce rozliczyć suknisynów. Jest to osoba posiadająca sporo gotówki, kontakty w służbach, gdzie na pewno jest też kilku patriotów brzydzących się sitwą rządzącą III RP, haki i łeb na karku. Ta osoba już wcześniej coś sprawdzała, dokonując wycieku do internetu numerów telefonu do większości polskich dziennikarzy. No i ?Wprost? nadawał się idealnie do tej operacji, bo ani PiSowski, ani jakiś bardzo prorządowy i w efekcie tygodnik zyska popularność i zwiększy sprzedaż, a zdesperowany patriota, prawdopodobnie ten sam, który uprzedził Andrzeja Leppera o aferze gruntowej, ześcierwi sobie znienawidzoną sitwę. Takie jest moje zdanie, ale to tylko jedna z teorii jakie można wysnuć, szukając twórców afery taśmowej.