UDOSTĘPNIJ
Fot. Flickr/Ministerstwo Spraw Zagranicznych

Po kontrowersyjnym starciu posła PiS Dominika Tarczyńskiego oraz posłanki PO Kingi Gajewskiej-Płochockiej, podczas którego mężczyzna miał zaszczekać, internauci dyskutowali na ten temat przez naprawdę długi czas. Teraz mają ku temu kolejny, bardzo zaskakujący związany ze sprawą powód. Wszystko to dzięki… sejmowej stenotypistce.

– Panie pośle, pan nie szczeka, bo o pana prawa też będę musiała walczyć, żeby pan mógł wejść do Sejmu – powiedziała posłanka Gajewska, gdy poseł Tarczyński rzekomo zaszczekał na nią na sali posiedzeń Sejmu. Po całym zajściu polityk PiS bronił się, że nic takiego wcale nie miało miejsca. Zapowiedział nawet, że złoży w tej sprawie wniosek do Komisji Etyki. Jego zachowanie w bardzo nietypowy sposób zdradzają jednak zapisy stenotypistki.

Jak przeczytać można na stronie internetowej Sejmu, poseł Tarczyński w momencie ów kontrowersyjnego szczekania, miał mówić… po angielsku. Czy to możliwe, że „hau, hau” zrozumiano jako „how, how”? Jak widać, w polskim parlamencie chyba wszystko może się zdarzyć, nawet jeśli wciąż niezmiennie zadziwia wyborców.

Fot. Twitter/Jan Kunert
Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również