UDOSTĘPNIJ

Jak podaje dziennik.pl, Kościół nie zamierza oddawać pieniędzy skradzionych przez księży. 25 milionów złotych. Tyle stracił Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych na „współpracy” z Caritasem. 

PFRON stracił gigantyczne pieniądze, ale nie jest w stanie ich odzyskać, bo ani polski Kościół, ani Watykan nie poczuwają się do zwrotu milionów i odpowiedzialności za skandaliczne nadużycia. Negocjacje z diecezją już w 2014 roku utknęły w martwym punkcie.

Jak do tego wszystkiego doszło? Ksiądz Jerzy Z. miał dopuścić się skandalicznych manipulacji. Kierowany przez niego lokalny Caritas otrzymał od Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych 13 milionów złotych na realizację programów dla niepełnosprawnych mających służyć ich aktywizacji zawodowej i szkoleniu. Naturalnie programów nigdy nie zrealizowano, a kursy i szkolenia się nie odbyły. Nieprawidłowości wychodziły w praktyce (np. ten sam człowiek „pracował” jednocześnie w miastach oddalonych od siebie o prawie 450 km), ale potwierdził je również audyt kurii biskupiej w Płocku. Dla wszystkich było jasne, że sprzeniewierzone pieniądze muszą wrócić. Nic z tego, mimo iż po stronie oskarżycieli stanął wymiar sprawiedliwości.

Wyrok sądu nakazał zwrot środków, ale… nikt nie chce oddać pieniędzy i nikt nie poczuwa się do odpowiedzialności. Problem polega na tym, że straty PFRON-u to nie tylko 13 milionów złotych. Były to środki z Unii Europejskiej, więc Fundusz musi zwrócić Ministerstwu 13,6 miliona z odsetkami plus 11,5 miliona. Łącznie – 25,1 miliona złotych. Kościół najwyraźniej nie widzi problemu, choć sytuacja jest dramatyczna.

źródło: dziennik.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również