UDOSTĘPNIJ
fot. flickr

Chociaż premier Beata Szydło w związku z pełnionym urzędem większość czasu spędza w Warszawie bądź w delegacji, regularnie znajduje czas by odwiedzać swoją rodzinną miejscowość. Jak ją i jej rodzinę oceniają mieszkańcy małopolskiego Przecieszyna?

Na terenie niewielkiej miejscowości, w której mieszka rodzina premier, Beata Szydło nie może liczyć na specjalne traktowanie ze strony mieszkańców i wcale się takiego nie domaga. Sama chodzi do pobliskiego sklepu i nosi zakupy, a z tłumu wyróżnia ją jedynie asysta oficerów BOR. Jak mówią „Polityce” przecieszynianie, BOR-owcy są szczególnie widoczni podczas mszy św., ponieważ nie klękają razem ze wszystkimi wiernymi, tylko na stojąco obserwują tłum.

Na szczególne względy premier Szydło może natomiast liczyć u lokalnego kleru. Oprócz ścisłego związku PiS z kościołem, wpływa na to również fakt, że jej syn Tymoteusz niedawno otrzymał święcenia kapłańskie.

– To wielki dar Boży, który zdarza się raz na tysiąc lat, że jedna mała wioska i w dodatku jedna rodzina wydała premiera Polski i pierwszego księdza we wsi – twierdzi ks. Jacek Przybyła z Przecieszyna.

Duchowny uważa, że lokalni mieszkańcy wcale nie przepadają za Szydło i są wobec niej niesprawiedliwi. Ksiądz twierdzi, że nie doceniają tego, co premier zrobiła dla regionalnego przemysłu.

Oni tu wcale nie są za Beatą i chyba jej nie lubią. Są za Komorowskim, są za Niemcami i są czerwoni. Za dobrze im się tu z tej kopalni żyje i zapominają, że to Beatka im ją uratowała – narzeka ks. Przybyła.

Wysoki urząd Beaty Szydło rzutuje też na życie jej najbliższych. Z powodu odpowiedzialnej funkcji żony, swoje przyzwyczajenia zmienił jej mąż, Edward.

– Kiedyś dusza towarzystwa, można było z nim wypić piwo. Dziś nie może się już tak pokazywać, bo może wylądować w tabloidzie – opowiada jedna z sąsiadek Szydłów.

Źródło: „Polityka”

Ile aut ma Beata Kempa? Kto by pomyślał! Prześwietlamy sekrety majątkowe polityków

Jak relaksuje się Beata Szydło? Na to byś nie wpadł! Zaskakujące pasje polityków

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również