UDOSTĘPNIJ

Małżeństwo z Oporowa było załamane. Ksiądz z lokalnej parafii odmówił pochówku 5-tygodniowego dziecka i miał czekać aż otrzyma 600 złotych. Duchowny twierdzi, że nic nie wiedział o problemach finansowych rodziny, a rodzina nie miała zaświadczenia poprzedniej wpłaty. 

– Mieliśmy problemy z pochowaniem naszego dziecka, ksiądz nie chciał poczekać na pieniądze za tak zwane pokładne. Chcieliśmy pochować syna na cmentarzu w Oporowie, w miejscu, gdzie leży brat mojej mamy – mówi małżeństwo z Oporowa.

Małżeństwo przekonuje, że miejsce na cmentarzu było wcześniej opłacone, ale nie posiadają zaświadczenia. Ksiądz zażądał ponownej zapłaty.

– Mówiliśmy, że nie mamy od razu takich pieniędzy, chodziło o kwotę 600 złotych. 

Wtedy udali się do duchownego w okolicznej miejscowości, który pochował dziecko i zgodził się poczekać na zapłatę w wysokości 300 złotych, gdy rodzina stanie na nogi. Przekonują, że ksiądz z ich parafii w Oporowie nie chciał im nawet dać niezbędnego zaświadczenia z parafii, ale duchowny zaprzecza. Mówi, że pozwolił bez problemów na inne miejsce pochówku, a o problemach finansowych rodziny nic nie wiedział.

Pokładne przewidziane w prawie cmentarnym jest pobierane w parafii w Oporowie dopiero od czasu, gdy zarządza nią nowy proboszcz. Dlatego rodzice nie mogli mieć zaświadczenia z poprzedniej wpłaty, bo takowych rzekomo oficjalnie nie pobierano.

– Ponieważ widziałem ich po raz pierwszy, zapytałem ich z jakiej są parafii. Kiedy zapytali ile to będzie kosztowało, powiedziałem im, że pokładne wynosi 600 złotych, za pogrzeb, odpowiedziałem, że co łaska. Rozstaliśmy się w zgodzie, ci państwo nie mówili, że mają jakiekolwiek problemy finansowe. Ponownie spotkaliśmy się na drugi dzień, rodzice dotarli do mnie z informacją, że chcą pochować swoje dziecko w Poniecu. Powiedziałem, że wyrażam na to zgodę i ksiądz z Ponieca może do mnie w tej sprawie zadzwonić – mówi proboszcz.

źródło: elka.pl, lokalne media

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również