UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia.org

Jazda „na gapę” nie jest najlepszym pomysłem. Chęć uniknięcia kary za nieuprawnione korzystanie z transportu miejskiego może skończyć się bardzo źle. Przekonał się o tym jeden z pasażerów metra warszawskiego. 

Wczoraj około godziny 17, na stacji II linii metra Nowy Świat-Uniwersytet doszło do osobliwego zdarzenia. Przyłapany na jeździe bez biletu mężczyzna postanowił, że woli zaryzykować życie niż płacić mandat, którego wysokość nie przekracza 200 złotych. W celu ucieczki przed kontrolerami wbiegł do tunelu podziemnej kolei.

W pościg za uciekinierem natychmiast ruszyła służba ochrony metra. Na czas pogoni za sprawcą zamieszania wyłączono tzw. trzecią szynę, która dostarcza energię elektryczną taborowi metra. Kontakt z nią zagrażał życiu mężczyzny, jak i próbujących go zatrzymać służb porządkowych.

– Przebiegające przez nią napięcie elektryczne zagrażało zarówno mężczyźnie, jak i ścigającym go pracownikom SOM. Ruch pociągów w obu kierunkach został wstrzymany – powiedział Paweł Siedlecki z Metra Warszawskiego.

Pościg za zbiegiem trwał około 30 minut, mężczyzna stawiał opór, lecz udało się go ująć. Na ten czas zatrzymano ruch obu tuneli II linii Metra, a obstrukcja w pracy kolejki skończyła się po blisko godzinie. Według informacji „Onetu”, gapowicz stanie przed sądem, gdzie odpowie za swoje zachowanie.

źródło: wprost.pl

To trzeba zobaczyć! Najlepsze memy z Kaczyńskim w "patriotycznym płaszczu"

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również