UDOSTĘPNIJ
wypadek
youtube.com

Polski skoczek narciarski zapamięta tę niedzielę do końca życia. Dosłownie otarł się bowiem o śmierć podczas zawodów Pucharu Świata w Titisee-Neustadt. Podczas lądowania doszło bowiem do wypadku, w trakcie którego narty dosłownie poszły w drzazgi.

Do zdarzenia doszło w niedzielę wieczorem podczas konkursu skoków w Titisee-Neustadt w Niemczech. Wszyscy skoczkowie przez cały czas konkursu musieli radzić sobie z fatalnymi warunkami pogodowymi, które sprawiły, że każdy skok był bardzo ryzykowny.

Wszystkim udawało się jednak oszukać siły natury i bezpiecznie lądowali. Niestety, padło na Macieja Kota, który po skoku upadł boleśnie na wysokości 118,5 metrów. Polak roztrzaskał swoje narty, a kilkadziesiąt kolejnych metrów pokonał ryjąc całym ciałem w śniegu.

Do leżącego na ziemi Polaka szybko popędzili ratownicy. Ten jednak wstał, by zasygnalizować, że nic mu nie jest. Na szczęście skończyło się na otarciach i siniakach.

źródło: youtube.com

15 zdjęć, które całkiem ZAMĄCĄ CI W GŁOWIE!


7 najdziwniejszych świątyń świata [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również