UDOSTĘPNIJ
źródło: youtube.com

Ta katastrofa zwróciła dziś wszystkie oczy w jedno miejsce. W potężnym wybuchu zginęło niemal 50 osób, a kolejnych kilkadziesiąt trafiło do szpitala. Ich stan jest ciężki. Policja dotąd nie jest w stanie powiedzieć, co doprowadziło do wybuchu w fabryce.

Do wielkiej tragedii doszło w indonezyjskim mieście Tangerang, które leży na zachód od stolicy kraju, Dżakarty. W czwartek rano doszło tam do makabrycznej eksplozji, która na równe nogi podniosła całe miasto. Dwa wybuchy w fabryce fajerwerków doprowadziły do śmierci 47 osób. 46 zdołało przeżyć i trafiło już do szpitala.

To wcale nie koniec

Akcja wydobywania ciał pracowników wciąż trwa. Jak poinformował szef lokalnej policji Harry Kurniawan, nie ma pewności, że liczba martwych się nie zwiększy. W fabryce pracowały bowiem 103 osoby, co oznacza, że bardzo prawdopodobne, że ktoś jeszcze jest wśród gruzów. Sprawę utrudnia fakt, że zwęglone ciała są niemal nie do odróżnienia, co powoduje ogromne problemy w ich identyfikacji.

 Znaleźliśmy kolejnych osiem ciał. Łączna liczba ofiar wzrosła do 47. Nie mamy dzisiaj pewności, że to ostateczna liczba ofiar – mówi Harry Kurniawan.

Policja stawia na awarię

Cały czas nieznany także jest powód wybuchów. Policja nie jest pewna, ale prawdopodobnie winnym wielkiej kuli ognia jest wadliwa instalacja w budynku. Choć zakład prosperował jedynie 6 tygodni, już pojawiały się ostatnio zastrzeżenia co do warunków bezpieczeństwa w nim.

źródło; twitter.com
źródło; twitter.com
źródło; twitter.com
źródło; twitter.com
źródło; twitter.com
źródło; twitter.com

Ostrzegamy, że nagranie z miejsca wybuchu jest bardzo drastyczne. Zalecamy je oglądać jedynie osobom pełnoletnim.

źródło: tvn24.pl

Gwiazdy jej nienawidzą! Aktorka BEZLITOŚNIE parodiuje ich zdjęcia


10 POTĘŻNYCH kataklizmów, które wstrząsnęły ludzkością

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również