UDOSTĘPNIJ
źródło: facebook.com/LubuskaPolicja

Ta tragedia to niewątpliwie potężny cios dla polskiej policji. 46-letni podinspektor i szef szprotawskiej policji, Piotr Tomkiewicz, zginął w wypadku samochodowym. Pierwsze wyniki sekcji zwłok komendanta ze Szprotawy (woj. lubuskie) nie pozostawiają wątpliwości – Tomkiewicz był poważnie chory.

Do wypadku doszło w nocy z 16 na 17 marca na drodze Małomice – Bobrzany. Podinspektor jechał swoim Fiatem stilo, kiedy nagle utracił panowanie nad pojazdem. 46-latek najpierw zjechał na przeciwległy pas jezdni, by chwilę później uderzyć w drzewo. Policjant pozostawił żonę i osierocił dwójkę dzieci.

Wykonana na zlecenie prokuratury sekcja zwłok wykazała oprócz rozległych obrażeń policjanta zmiany chorobowe. Chociaż prokuratura nie podaje szczegółów, nieoficjalnie wiadomo, że przed śmiercią podinspektor Tomkiewicz uległ rozległemu zawałowi serca. To właśnie zawał miał być przyczyną utraty kontroli panowania nad samochodem.

Taka wersja wydarzeń pokrywa się z przypuszczeniami badających miejsce wypadku. Ci nie mogli dopatrzyć się nawet śladów hamowania na miejscu wypadku. Nie ulega wątpliwości, że zawał sparaliżował Tomkiewicza, który nie był w stanie zahamować pędzącego samochodu. Zdjęcia zmiażdżonego pod wpływem uderzenia samochodu przerażają.

źródło: facebook.com/OSPMalomice
źródło: facebook.com/OSPMalomice
źródło: facebook.com/OSPMalomice

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również