UDOSTĘPNIJ

Były prezydent Polski, Lech Wałęsa przeżywa właśnie bardzo ciężkie chwile. 74-letnia legenda Solidarności ma problemy jak jeszcze nigdy dotąd. Z jednej strony znajduje się na wojennym froncie z PiS, z drugiej – ma ogromne problemy prywatne. Chodzi o ogromne pieniądze.

Instytut Lecha Wałęsy to oczko w głowie byłego prezydenta. To właśnie dzięki ILW Wałęsa miał pieniądze na organizowanie publicznych akcji, w których Wałęsa brał udział jako patron. „Miał”, ponieważ ILW jest na skraju upadku. Ogromne długi, jakich dorobiła się instytucja, doprowadziły do prawdziwego koszmaru legendy „Solidarności”.

Wałęsa chciał się za to wziąć, dlatego na stanowisku prezesa zatrudnił Jerzego Stępnia, który miał wynieść ILW z dołka, w jakim się znalazł. Ten zlecił wykonanie audytu, który pojawił się jakiś czas temu. Gdy Wałęsa go zobaczył, złapał się za głowę. Jego instytucja ma milion złotych długu, a planów na pozyskanie pieniędzy brak.

Wymienię cię na lepszy model

Zamiast podjąć działania, by zdobyć pieniądze, Wałęsa zszokował wszystkich. Na początku października ze Stępniem pił szampana na swoich urodzinach, a teraz panowie pałają do siebie niechęcią. Wałęsa wywalił bowiem większość rady nadzorczej ILW i zatrudnił nową kadrę kierowniczą. Dla Stępnia to był policzek. Odszedł w atmosferze skandalu.

Pieniędzy cały czas brak, a ILW wali się na oczach byłego prezydenta. Jego najbliżsi wyjawiają, że dla niego to prawdziwy koszmar. Sam Wałęsa nie chce w tej sprawie się wypowiadać, ponieważ coraz bardziej realna jest wizja likwidacji Instytutu. Walący się świat Wałęsy z pewnością dobrze nie wpłynie na problemy ze zdrowiem, jakie były prezydent ma od miesięcy.

źródło: gazeta.pl

Nie zgadniesz, skąd pochodzi rodzina Trumpa! 10 zaskakujących faktów z jego życia


Wiedziałeś, że oni też nie mają matury?!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również