UDOSTĘPNIJ

Rządowe wpadki informatyczne zawsze wzbudzają emocje. Rząd powinien przodować w innowacyjności, którą tak intensywnie promuje. Tymczasem okazuje się, że na niektóre zastrzeżone strony rządowe można dostać się, wpisując nazwę i hasło admin, admin1.

Tym razem wpadka jest może mniej niebezpieczna, za to o wiele śmieszniejsza. Portal danepubliczne.gov.pl służy z założenia do publikowania informacji „o szczególnym znaczeniu dla rozwoju innowacyjności w państwie”.

Znajdują się tam informacje dotyczące polityków państwowych i lokalnych. Niekiedy zaś zupełnie nie to, co powinno. Pod jednym z aktywnych hiperłącz na stronie znajdował się adres nie innej rządowej strony, ale portal z ostrymi treściami pornograficznymi.

Na stronie nie było samego linku, ale tekst, który był aktywny, a zatem klikający w niego internauci mogli nawet nie zorientować się, na jaką stronę przekieruje ich kliknięcie tekstu. Takie rzeczy zdarzyć się mogą przez nieuwagę, jedna osoby odpowiedzialne za portal powinny skontrolować treści przeglądane przez zatrudnionych u nich informatyków. Najbardziej prawdopodobne jest bowiem, że informatyk skopiował nieodpowiedni link, a to każe wnioskować, jakie strony na co dzień przegląda, także będąc w pracy.

fot. screenshot/wp.pl

Źródło: wiadomosci.wp.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również