UDOSTĘPNIJ
fot. twitter

Janusz Korwin-Mikke – który swoje opinie i „mądrości objawione” opiera o własne wyobrażenia produkowane podczas przerywanego chrapaniem pierdzenia w unijny stołek – znowu odleciał, tym razem bardzo daleko stwierdzając, ni mniej ni więcej, że to ateizm odpowiada za szerzenie się radykalnego Islamu w Europie i to przez ateizm Europa przegra wojnę z Islamem (więcej TUTAJ).

Jak stwierdził Korwin, gdy ludzie przestają wierzyć w Boga to z automatu przestają być ofiarni i przestają wierzyć że należy poświęcić swoje życie w obronie kobiety czy dziecka. Z kolei katolik czy muzułmanin jest ofiarny bo dzięki religii wierzy, że po śmierci czeka go nagroda. Dalej – według Korwina to właśnie ateistyczny brak ofiarności i poświęcenia powoduje, że muzułmanie wygrywają w wojnie religijnej. Dlatego dla nas, Europejczyków, większym zagrożeniem jest postępujący ateizm niż radykalni islamiści. Jednym słowem – KOSMOS.

I teraz uwaga, czytać wolno i dokładnie tak by zrozumieć (jeśli nie zrozumiesz za pierwszym razem to spróbuj ponownie): to bardzo dobrze, że ludzie pozbywają się ofiarności i nie chcą poświęcać własnego życia w obronie rodziny czy państwa. To dobrze ponieważ w walce z wrogiem, który chce zamordować naszą rodzinę nie powinno chodzić o poświęcanie własnego życia tylko o to by pozbawić go naszego wroga po to by nie skrzywdził ani naszej rodziny ani nikogo innego. Ludzie po prostu muszą zrozumieć, że w wojnie nie chodzi o to by broniący (czyli my) umierał za rodzinę czy ojczyznę tylko o to by atakujący (czyli islamiści) umarł za własne „wartości”.

Zresztą… idąc tokiem myślenia Korwina na Bliskim Wschodzie gdzie Islam jest najsilniejszy to właśnie przez ateizm i ateistów – których praktycznie tam nie ma bo wszyscy zostali wyrżnięci w pień jako największe zagrożenie dla postępującej radykalizacji islamu – muzułmanie zarzynają teraz ichnich chrześcijan, którzy albo biernie czekają na śmierć i nie mają zamiaru się poświęcać ani dla rodziny ani dla niczego innego albo „poświęcają” swoje „lepianki” i uciekają do „ateistycznej Europy” gdzie mogą zakosztować życia bez strachu o własne życie.

Swoją drogą czyż to nie religia pana Korwina mówi o nadstawianiu drugiego policzka, czyli wyzbywaniu się obrony własnej? Czyż to nie właśnie chrześcijaństwo stawia za wzór bezsensowne męczeństwo i bezcelowe ofiarowanie własnego życia zamiast walki w jego obronie? Czyż to nie katoliccy hierarchowie ciągle prawią o życiu jako największej ze świętości de facto zakazując likwidowania zagrożeń w postaci islamistów?

Wbrew temu co bredzi Korwin za postępującą islamizację Europy i narastające zagrożenie odpowiada po pierwsze fanatyzm religijny muzułmanów, do którego z pewnością nie zmusza ich ateizm; po drugie absurdalna poprawność polityczna, która zawitała u nas po II WŚ i Holokauście i po trzecie quasi socjalizm, który objawia się w absurdalnie wysokich zasiłkach, które zachęcają do zalewania naszego kontynentu. W żadnym przypadku za islamizację czy porażkę w wojnie z islamistami nie odpowiada ateizm.

Podobał ci się tekst? Polub moją stronę na fb by być na bieżąco!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również