UDOSTĘPNIJ

Kongres Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikkego ma przeciw sobie wszystkich. Sukinsynów, złodziei, łapowników, krętaczy, korporacje, instytucje publiczne, populistów, oszustów, kabotynów, demagogów, subwencjonowane milionami partie, reżimową telewizję dla zmyły zwaną publiczną i w zasadzie wszystko i wszystkich co publiczne ? dotowane z budżetu państwa. Ta nienawiść jest kupiona, sztuczna, śmieszna choć straszna. KNP przeszkadza zabawie chcąc wysadzić koryto, rozpieprzyć cały ten system opierający się na monopolu państwa w dysponowaniu pieniędzmi obywateli. Nowa Prawica jednak po swojej stronie ma normalnych, autentycznych ludzi, sympatyków nie kupowanych za pieniądze publiczne, mamionych dotacjami, publicznymi posadkami, wszelkiej maści obietnicami. Tylko zwykłych prawych ludzi, którzy widzą że choćby propaganda prounijna to ściema. Stawianie gargantuicznych tablic informacyjnych obok każdej najmniejszej ?pierdzieluchy? że to właśnie powstało dzięki UE, zachwalanie w każdej gazecie, w każdej telewizji, szczególnie publicznej UE, robienie spotów że obecność w unii to 10 lat świetlnych. Jeśli prawdą by było to wszystko co nam wmawiają, jak lobbują tę szkaradną instytucję to cała ta akcja propagacyjna byłaby zbędna, bo ludzie sami by to czuli naturalnie, że Unia to jakaś oaza dobra w złym świecie, nieprawdaż? Ale skoro tak nie jest, to trzeba ludziom wmówić, wymusić na nich entuzjazm. Wyborcy Mikkego są naturalni, być może zafascynowani tym, że jest to polityk szczery, który nie patrzy na poprawność polityczną czy gniew korporacji.

Łajdacy za wszelką cenę próbują zdyskredytować JK-M. Ale normalni ludzie widzą, że to marna manipulacja, jeśli najpoważniejszym zarzutem dla polityka jest picie wina z gwinta, albo nagonka na strony fanowskie sympatyków KNP, gdzie ktoś nieopatrznie nazwał jedną z kandydatek tej partii określeniem MILF i Polsat News rozkręca z tego gównoburzę, podczas gdy sama kandydatka ma do tego dystans i nie czuje się urażona, bo jest normalnym człowiekiem i wie że internet rządzi się swoimi prawami. Niektórzy politycy próbują się podłączyć pod tę medialną nagonkę na Mikkego i robią sobie kampanię wyborczą na krytykowaniu lidera nurtu wolnościowego. Taką personą jest choćby prominentny polityk PO Paweł Zalewski, kabotyn wstawiający na swoją oś czasu na Facebooku zdjęcie, że jedzie tramwajem, że niby utożsamia się z ludźmi, którzy nie wożą się limuzynami. Napisać że gość jest sztuczny, to jak stwierdzić że 2 + 2 = 4. Ale ci którzy wierzą funkcjonariuszom wykładającym specjalnie wyselekcjonowane informacje w TV, dadzą się nabrać i na to. No przecież uwierzyli Tuskowi, że podatków nie podniesie, że zatrzyma rozrost biurokracji itd. Jak na człowieka fałszywego przystało, pan polityk Zalewski oczywiście blokuje możliwość dodawania komentarzy czy ?łapkowania? w filmikach które zamieszcza na YouToube. A jednak próbuje z siebie robić ofiarę hejterów trollujących dla Korwin-Mikkego… Tacy krytykanci wyrastają jak grzyby po deszczu, po panach Nitrasie i Tomczykiewiczu, nad którego rodziną tak bardzo ubolewała red. Gozdyra, że JK-M go w ramach ironicznej riposty tak ?brutalnie? kontrpomówił, wyrósł tzw. prof. Hartman, który insynuował że prezes Mikke nie szanuje papieża. Dla potwierdzenia tezy oczywiście usłyszeliśmy o jakiejś historyjce, że widział osobiście jak Janusz Mikke zmaga się ze sobą czy ma wstać podczas odczytywania listu od JPII i że niby okazało się, że wcale nie jest taki nieugięty ? wszyscy wstali więc i on pod presją powstał. Aha przypomniało mi się że pan Zalewski insynuował, że JK-M zamierza odebrać emerytom emerytury. No co jak co, ale dla prezesa zasada pacta sunt servanda jest jedną z naczelnych i oczywiście ci, którzy płacili składki dostaną swoją emeryturę, chodzi tylko o to, żeby wchodzący na rynek pracy nie mieli przymusu ubezpieczeń. A przecież mogą się prywatnie ubezpieczyć. KNP postuluje dużo mniejszy budżet państwa, bo ludzie mają prywatnie dysponować swoją kasiorką, a nie żeby państwo ją reglamentowało za nich. Nawet gdy ZUS w końcu zbankrutuje, to ci którym się emerytura należy dostaną ją. Fundusze znajdą się choćby z prywatyzacji.

CBOS i Homo Homini dają KNP ponad 6%. Przy czym wieszczą frekwencje kolejno 37% i 35%. W eurowyborach 2009 frekwencja wyniosła 25%, teraz będzie jeszcze niższa bo wszelkie badania pokazują, że Polacy w nosie mają wybory do PE. Ale wyborcy Nowej Prawicy wręcz odwrotnie, chcą zmian i są zmobilizowani do głosowania. Przy przewidywanej marnej frekwencji partia Mikkego powinna osiągnąć wynik dwucyfrowy. Jeszcze kilka miesięcy temu publicysta Łukasz Warzecha, którego felietony mimo wszystko cenię, żałował posła Wiplera, że wchodząc w porozumienie z JK-M odejdzie w niebyt polityczny. A jednak poseł Wipler, który jako jedyny z parlamentarzystów bieżącej kadencji nigdy nie zagłosował za podniesieniem podatków, czy wprowadzeniem nowych miał instynkt, widział zaangażowanie młodych ludzi skupionych wokół JK-M i nie tylko nie odejdzie w niebyt, a związał się z formacją płynącą wraz z wznoszącą falą. Niektóre, szczególnie proPiSowskie media, próbują Mikkemu przykleić łatkę prorosyjską, gdyż twierdzi on, że kryzys ukraiński to nie nasza wojna. I że rząd Polski nie powinien angażować się w ten konflikt zbrojny, a pozostać neutralnym, jeśli do takowego by doszło. Cóż Korwin-Mikke kocha Rosję. A kocha ją tym bardziej, im dalej jest od Polski. I tyle.

Czy Kongres Nowej Prawicy stać na stworzenie zaplecza intelektualnego i medialnego? Oczywiście, że tak i takie zaplecze się właśnie tworzy. Dużo sympatyków na razie się nie obnosi z poparciem dla KNP z obawy przed utratą pracy, ataku mediów publicznych itd. Sądzę, że gdy partia wreszcie przekroczy próg wyborczy, zaczną spływać szczury z wielkich partii, po cichu sympatyzujące z ideami ko-liberalnymi. To środowisko zaczną tworzyć młodzi publicyści, tacy jak choćby ja i wielu innych. Czy uznane już autorytety, Grzegorz Braun nie ukrywa sympatii do JK-M można wiązać nadzieje z Wojciechem Cejrowskim, Mariuszem Max Kolonko, Szymonem Majewskim, Robertem Gwiazdowskim, Krzysztofem Rybińskim, celebrytami, artystami itd. No i internet oczywiście. Prasa papierowa już popularniejsza nie będzie, media internetowe i portale społecznościowe a i owszem. Strony fanowskie na Facebooku to nowoczesna część zaplecza medialnego. Trwa okres gromadzeniu materiałów wybuchowych pod tzw. ?korytem?, pytanie tylko, jak szybko pierdyknie?

Zobacz również