UDOSTĘPNIJ

Ostatnio na łamach portalu pojawił się artykuł pod tytułem ?Niebezpieczne poglądy Szumlewicza?, którego autorem jest Daniel Górny. Czy na pewno poglądy prezentowane przez Pana Piotra Szumlewicza są aż tak niebezpiecznie? Polemizowałbym z tą tezą (mimo tego, że moim poglądom jest bliżej do tych, które prezentuje autor tego felietonu, niż do kolejnych tez padających z ust Szumlewicza).

Uważam, że nie ma lepszego straszaka, stojącego przy wrotach polskiej lewicy, niż Szumlewicz. Pełni on rolę Janusza Korwin-Mikke polskiej lewicy. Większa część konserwatywnych liberałów, czy libertarian odcina się od postaci Korwina. Podobnie sprawa wyglądu na lewicy. Lewicowi działacze nie chcą być w żaden sposób utożsamiani z postacią Szumlewicza. Obu panów łączy bardzo podobna retoryka. Czym różni się korwinowskie ?za hitlera były niższe podatki?, od szumlewiczowego ?Jaruzelski to człowiek prawicy?? Dosłownie niczym. Dla niedzielnego obserwatora polskiej sceny politycznej żadna skrajność nie jest rzeczą pozytywną. To deklasuje jakikolwiek wpływ na społeczeństwo bredni głoszonych przez Szumlewicza.

Co do wypowiedzi na temat serialu ?Czas Honoru?, którą w swoim artykule przywołuje Daniel Górny, jest ona idealnym przykładem na to, jak Szumlewicz kopie sobie dołki pod własnymi nogami. Polskie społeczeństwo jest społeczeństwem konserwatywnym. Z tego konserwatyzmu wynika, że przywiązujemy dużą uwagę do historii. Przywarą naszego narodu jest to, że zawsze lubimy być stawiani w pozycji wygranych. Z dwóch powyższych argumentów łatwo wysnuć wniosek, że każda rozprawa Szumlewicza na temat historii kończy się jednym wielkim fiaskiem jego wizerunku.

Coraz częściej spotykam się z opinią, by przestać promować postać Szumlewicza i że nie zasługuje ona na nic innego, niż milczenie. Słowa te padają z ust ludzi związanych ze środowiskami prawicowymi oraz wolnościowymi. Śmiem twierdzić, że powinniśmy robić wręcz przeciwnie. Ostracyzm społeczny, polegający na głośnym i publicznym wyśmiewaniu Szumlewicza, paradoksalnie dodaje mu wiatru w skrzydła. Pan Piotr pisze coraz bardziej kontrowersyjnie i mówiąc najprościej: robi z siebie coraz większe pośmiewisko. Zastanawia mnie tylko, czy ta kontrowersyjność to zamierzony czyn, czy Pan Piotr naprawdę uwierzył w swoją sławę i popularność patrząc na liczbę ?folołów? na swoim facebookowym profilu. Szkoda, że owa sława nie jest równoznaczna z sympatią.

Daniel Górny w swoim tekście, wskazuje na jeszcze jeden fakt, czyli jawne sympatyzowanie Szumlewicza z ideologią komunistyczną. Oczywiście jest to rzecz nie do przyjęcia. Samo ślepe wyznawanie komunizmu przez Szumlewicza nie jest niczym strasznym. Wartym uwagi faktem jest to, że często staje on w roli obrońcy tejże ideologii, starając się ją rozgrzeszać i wskazywać na to, że faszyzm był czymś gorszym. Zachowanie takie jest niedopuszczalne. Ostatnio, Pan Piotr śmiał twierdzić, że kościół katolicki oraz kapitalizm zabiły więcej ludzi, niż komunizm. Oczywiście był to argument, który miał bronić komunizmu.

Rzeczą niepodważalną jest to, że Szumlewicz jest osobą kontrowersyjną. Kiedy jego sława przeminie? Tak szybko, jak każdej internetowej gwiazdki: kiedy ludzie poczują przesyt jego postacią, a na jego miejsce wskoczy ktoś nowy. Uważam, że nie ma czym się przejmować i w żadnym wypadku nie traktowałbym tej postaci, jako jakiekolwiek niebezpieczeństwo.

13 KOMENTARZY

  1. Hmmm… Nie boję się Szumlewicza. Wskazuję jedynie na to, że jego poglądy są niebezpieczne. A co do tej analogi z Korwin – Mikkem potwierdzam, że zarówno "za Hitlera były niższe podatki", jak i "Jaruzelski to człowiek prawicy" to stwierdzenia przez większość uznawane za kontrowersyjne (nie oceniam czy słusznie). Śmiem jednak zauważyć, że to pierwsze jest prawdą, a drugie kłamstwem i taka jest różnica. :)

    Pozdrawiam

  2. "Przywarą naszego narodu jest to, że zawsze lubimy być stawiani w pozycji wygranych. Z dwóch powyższych argumentów łatwo wysnuć wniosek, że każda rozprawa Szumlewicza na temat historii kończy się jednym wielkim fiaskiem jego wizerunku." Jakoś powątpiewam w to czy lubimy..raczej stwierdziłbym, że lubią (media, uczelnie) nas takimi informacjami bombardować podczas gdy np mnie ciekawią ciemne strony naszej historii i zdania innych ludzi na ten temat. My to nazywamy zakrzywianiem historii ..ale jak inaczej to nazywać gdy brakuje w tym zakresie wiedzy. Dlatego wcale się nie dziwię narracji P. Szumlewicza nazywając tą ogólnomedialną,edukacyjną retorykę "antykomunistyczną papką". Sumując: jestem głodny wiedzy, faktów, ciekawy innych opinii niż "sąsiada z ulicy". Pozdrawiam

  3. "Przywarą naszego narodu jest to, że zawsze lubimy być stawiani w pozycji wygranych. Z dwóch powyższych argumentów łatwo wysnuć wniosek, że każda rozprawa Szumlewicza na temat historii kończy się jednym wielkim fiaskiem jego wizerunku." Jakoś powątpiewam w to czy lubimy..raczej stwierdziłbym, że lubią (media, uczelnie) nas takimi informacjami bombardować podczas gdy np mnie ciekawią ciemne strony naszej historii i zdania innych ludzi na ten temat. My to nazywamy zakrzywianiem historii ..ale jak inaczej to nazywać gdy brakuje w tym zakresie wiedzy. Dlatego wcale się nie dziwię narracji P. Szumlewicza nazywając tą ogólnomedialną,edukacyjną retorykę "antykomunistyczną papką". Sumując: jestem głodny wiedzy, faktów, ciekawy innych opinii niż "sąsiada z ulicy". Pozdrawiam

  4. "Większa część konserwatywnych liberałów, czy libertarian odcina się od postaci Korwina." Nie znam nikogo z ww grona, kto "odcinałby" się od postaci JKM. Wręcz przeciwnie – raczej każdy widzący braki i wady JKM – podkreśla również jego zasługi. A Szumlewicz nie jest bardziej niebezpieczny niż jakikolwiek inny kliniczny debil (osoba niepełnosprawna umysłowo w stopniu lekkim). On jest po prostu nudny.

  5. Trzeba rozgraniczyc "niebezpieczne poglady kogos" od tego kogos. Marks nie byl niebezpieczny, ale jego poglady juz tak. Sam Marks byl zbyt slaby, aby cokolwiek z tymi pogladami zrobic, ale zaplodnil kilka umyslow ludzi zdolniejszych od siebie, co sie skonczylo w wiadomy sposob.

    Porownywanie go JKM'a – w obliczu oczywistosci faktu, ze dlugofalowo strategia JKM'a dziala – jest nietrafne jesli chcemy twierdzic, ze Szumlewicz nie jest niebezpieczny.

    No i wypada pamietac, ze poglady wygrywa sie wszystkim, tylko nie pogladami.

  6. Trzeba rozgraniczyc "niebezpieczne poglady kogos" od tego kogos. Marks nie byl niebezpieczny, ale jego poglady juz tak. Sam Marks byl zbyt slaby, aby cokolwiek z tymi pogladami zrobic, ale zaplodnil kilka umyslow ludzi zdolniejszych od siebie, co sie skonczylo w wiadomy sposob.

    Porownywanie go JKM'a – w obliczu oczywistosci faktu, ze dlugofalowo strategia JKM'a dziala – jest nietrafne jesli chcemy twierdzic, ze Szumlewicz nie jest niebezpieczny.

    No i wypada pamietac, ze poglady wygrywa sie wszystkim, tylko nie pogladami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ